Marcin Najman przed walką z Saletą: Jeśli przegram, kończę karierę

2010-06-23 14:14

Jednak dojdzie do hitowej walki Marcina Najmana (31 l.) z Przemysławem Saletą (42 l.). "El Testosteron" początkowo odrzucał propozycję. Zgodził się dopiero wtedy, gdy rywal wyzwał go od tchórzy. - Przemku, jeśli się boję, to raczej o ciebie - odpowiada Najman. Marcina Najmana oburzyły słowa Salety "bić to on może słowackich kelnerów, którym zresztą sam płaci".

- Przemku, płaciłem za swoje walki, ale zapomniałeś dodać, że zarówno za wygrane, jak i przegrane. W boksie sam byłem swoim promotorem i płaciłem za rywali. Tak samo jak bracia Kliczko i tak samo jak ty w formule K1 - przypomina "El Testosteron" w liście otwartym do Salety.

Najman podkreślał, że początkowo nie chciał walczyć z byłym mistrzem Europy z powodu zabiegu wycięcia nerki, który przeszedł Saleta.

- Wiem, że ta operacja nie powoduje żadnych ograniczeń, są ludzie, którzy rodzą się z jedną nerką, są też tacy, którzy rodzą się z trzema. Nie chciałem tej walki, ale nie zostawiłeś mi wyboru - tłumaczy. - Pokaż mi zaświadczenie od lekarza, że możesz uprawiać sport na poziomie zawodowym i walczymy!

Najman zapewnia, że jest gotowy do walki z byłym przyjacielem: - Nie wiem, który z nas zwycięży, ten sport już mnie nauczył pokory. Jeśli wygram, będę chciał rewanżu z "Pudzianem". Jeśli przegram, pozostanie mi zakończyć karierę.

- To wspaniała wiadomość dla kibiców sportów walki. Jeśli Najman dotrzyma słowa, więcej go na ringu nie zobaczymy - zapowiada Saleta.

Najnowsze