Maciej Lampe odpowiada na oskarżenia żony. "To są ludzie bez znaczenia"

2020-05-19 14:40 DaO
Maciej Lampe
Autor: Sebasitan Kuczyński Maciej Lampe

Dość nieoczekiwanie Maciej Lampe znalazł się w centrum uwagi polskich mediów. Reprezentant Polski w koszykówce został oskarżony przez swoją byłą żonę, że zabrał dziecko i nie pozwala na widzenia. Luana Sandien poinformowała o całej sprawie za pośrednictwem mediów społecznościowych. Głos postanowił zabrać również oskarżany Lampe.

Polski koszykarz i brazylijska piękność poznali się w Hiszpanii, gdzie Lampe występował w barwach FC Barcelony. Para postanowiła się pobrać, a niedługo potem na świat przyszedł ich synek Adam. Małżeństwo Lampego i Sandien nie przetrwało jednak długo i postanowili wziąć rozwód. Do dziś natomiast trwa walka o opiekę nad 5-latkiem. Prawdziwą burzę wywołała była żona koszykarza.

- Dwa miesiące bez mojego malucha, bez całowania go rano, bez śpiewania naszych ulubionych piosenek w nocy, bez mówienia. To wydaje się koszmarem i każdego dnia, kiedy się budzę, towarzyszy mi ucisk w sercu, nieprzespane noce, bezradność, udręka, smutek. A wszystko dlatego, że ten człowiek nie chce oddać mojego syna. Wszystko dlatego, że według niego muszę podpisać ustaloną przez niego umowę i zaakceptować jego warunki bycia z moim synem - czytamy na Instagramie Sandien.

Justyna Żyła założyła kolczyki aż do barków. Mężczyźni ONIEMIELI od tego ZDJĘCIA

Brazylijka oskarżyła również służby o to, że nie pomagają w sprawie. Sandien 24 marca udała się do domu Lampego, ale policja poinformowała ją, że nie może zabrać syna. Głos zabrał oskarżany zawodnik. Jak podaje "Przegląd Sportowy", Lampe w odpowiedzi na nieprzychylne komentarze stwierdził, że jego była partnerka nie ma żadnych dowodów na oskarżenia, a "ludzie, którzy wierzą w te kłamstwa są ludźmi bez znaczenia". Lampe na opublikowanych nagraniach nie ukrywa, że przebywa z synem i zapowiedział oddanie sprawy w ręce profesjonalistów.

Czytaj Super Express bez wychodzenia z domu. Kup bezpiecznie Super Express KLIKNIJ tutaj