Marcin Gortat po raz pierwszy się przyznał. Nie uwierzysz, ale TEJ rzeczy nie robił nigdy w życiu

2020-02-18 20:47
Marcin Gortat
Autor: WBF

Media w Polsce podały informację o zakończeniu sportowej kariery przez Marcina Gortata w niedzielę. Potem podchwycili ją amerykańscy dziennikarze i wówczas w mediach społecznościowych polski koszykarz otrzymał mnóstwo wiadomości od tamtejszych kibiców. „Polski Młot” przy okazji wyznał, na co teraz będzie sobie mógł pozwolić na sportowej emeryturze.

„Dziękuję wszystkim za naprawdę miłe komentarze i za wasz poświęcony czas. Dziękuje za to ze wspieraliście w dobrych i złych momentach. Teraz nadszedł czas na wiele rzeczy, których w życiu nie robiłem” – napisał Gortat na Twitterze w rewanżu za otrzymane od fanów życzenia powodzenia „na nowej drodze życia”. Dzień przed przypadającymi w miniony poniedziałek 36. urodzinami obwieścił, że zawiesza buty na kołku.

Po czym przyznał się do tego, że nie miał okazji w życiu zrobić przynajmniej dwóch rzeczy, o których myślał. Jedna jest dosyć ekstremalna, ale druga całkiem przyziemna. „Narty w zimę... Skok na spadochronie...” – zdradził Marcin, którego największą pozasezonową pasją były do tej pory skutery wodne („Moją największą zajawką były zawsze skutery wodne, ale trzeba to też robić z głową”).

Na nartach nie mógł jeździć z powodu obostrzeń kontraktowych NBA. Wreszcie otrzyma na to szansę. Gdy kibice dopytywali, czy aby na pewno nigdy, ale to nigdy nie jeździł na nartach, Gortat odparł krótko i dosadnie: „Nigdy w życiu”.

Przy okazji dostał kilka sugestii, co mógłby teraz robić i na niektóre odpowiedział. O polityce: „Nie interesuje mnie polityka ani żadna partia. Nie ma o czym gadać”. O spisaniu wspomnień w książce: „Uuuu kiedyś będzie. Pociągnie dużo osób za sobą.”