Mateusz Ponitka przeszedł koronawirusa półtora miesiąca temu, ale nie dali mu zagrać z Rumunią

2020-11-29 14:31
Koszykówka, Mateusz Ponitka, tablet, Polska - Rumunia, Walencja
Autor: Twitter/KoszKadra Mateusz Ponitka obejrzał mecz kolegów z Rumunami w pokoju hotelowym

Polscy koszykarze z łatwością ograli Rumunów 91:61 w meczu kwalifikacji mistrzostw Europy 2022. W składzie zabrakło jednak czołowego kadrowicza Mateusza Ponitki, mimo że był z drużyną w Walencji (to tam odbywają się mecze kwalifikacyjne w ramach tzw. bańki). Musiał oglądać spotkanie zamknięty w pokoju hotelowym. Na szczęście w poniedziałek zobaczymy go już na parkiecie przeciwko Izraelowi.

To dziwna historia: Ponitka przeprowadził w Hiszpanii test na koronawirusa, który dał niejednoznaczny wynik i przez to uznano, że Polak nie może wyjść na parkiet. Problem w tym, że nasz koszykarz przeszedł chorobę Covid-19 półtora miesiąca temu! Szansa więc, że byłby zakażony ponownie, była naprawdę niewielka. Badanie nie dało jednak pewności i organizatorzy nie dopuścili gracza Zenitu St. Petersburg do sobotniej gry z Rumunami. Prawda jest taka, że Ponitka przyda się dużo bardziej przeciwko Izraelowi, bo to rywal o wiele trudniejszy od słabiutkiej rumuńskiej ekipy. Nieobecność Ponitki nie miała większego znaczenia w potyczce z tym przeciwnikiem, ogranym 30 punktami.

Kadra koszykarzy ciągle gra bez swojego asa. Adam Waczyński został odstrzelony, bo pokłócił się z prezesem związku

Po kolejnym teście na koronawirusa sprawa została wyjaśniona po myśli Ponitki i sztabu trenerskiego reprezentacji Polski. Komisja Medyczna FIBA zadecydowała, że Mateusz może dołączyć do treningów z drużyną i zagrać w poniedziałek z Izraelem. Zwycięstwo w tym starciu da Polakom awans do Eurobasketu 2022.

Najnowsze