Absurdalna "kontuzja" koszykarza Miami Heat. Przedawkował ... żelki i zemdlał

2019-11-09 18:38 KZ
Koszykówka, piłka do koszykówki
Autor: East News

Do niecodziennej i dość absurdalnej sytuacji doszło na pokładzie samolotu, którym podróżowała drużyna Miami Heat. Jeden z koszykarzy, Dion Waiters, miał zjeść za dużo żelków. Z tego powodu źle się poczuł, a chwilę po wylądowaniu samolotu zemdlał. Ani zawdonik, ani klub nie skomentowali dotąd zajścia.

Drużyna Miami Heat leciała z Phoenix do Los Angeles na mecz z Lakers. Jak poinformowano, Dion Waiters zasłabł i potrzebował pomocy medycznej. O powodach pogorszenia się stanu zdrowia 27-latka poinformował dziennikarz Andy Slater z FOX News. Jak poinformował dziennikarz, Waiters zjadł zbyt dużo żelek. Poczuł się źle, a zaraz po wylądowaniu zemdlał.

Waiters ostatecznie nie znalazł się w składzie na mecz z Lakers. W tym sezonie nie zagrał jeszcze ani jednego meczu w NBA. Wcześniej zawodnik też miał problemy. Podczas pre-season został bowiem zawieszony przez klub za "działanie na szkodę zespołu". Heat, bez Waitersa w składzie, przegrali mecz z Lakers 80:95

Najnowsze