Widzew ZNISZCZONY w drugiej połowie! Koncertowa gra Radomiaka i przepiękny gol Leandro

2020-08-29 14:42 DaO
Radomiak Radom
Autor: Cyfra Sport Miłosz Kozak, Leandro

To nie był udany powrót Widzewa Łódź na zaplecze PKO Ekstraklasy. Beniaminek Fortuna 1 Ligi spotkanie z Radomiakiem Radom zaczął świetnie, bo od bramki Marcina Robaka, ale im dłużej trwała rywalizacja, tym więcej atutów pojawiało się w grze gospodarzy. Radomiak wykorzystał to w drugiej połowie strzelając cztery gole. Ozdobą meczu było trafienie Leandro.

Radomiak Radom - Widzew Łódź 4:1 (0:1)

Bramki: Angielski 46, Podliński 51, Leandro 73, Kozak 90+4 - Robak 5

Żółte kartki: Poczobut, Robak, Ojamaa

Radomiak: Kochalski - Jakubik, Świdzikowski, Cichocki, Bogusz - Leandro (86. Banasiak), Kaput, Karwot, Kozak - Podliński (81. Kvocera), Sokół (46. Angielski)

Widzew: Pawłowski - Kosakiewicz, Rudol, Tanżyna, Mikulić - Ojamaa (64. Kun), Możdżeń (67. Michalski), Poczobut, Ameyaw (64. Czubak) - Fundambu (70. Michalski), Robak

Rozwijamy nasz serwis dzięki wyświetlaniu reklam.

Blokując reklamy, nie pozwalasz nam tworzyć wartościowych treści.

Wyłącz AdBlock i odśwież stronę.

Po kilku latach rozłąki Widzew Łódź wrócił na zaplecze PKO Ekstraklasy. Jednak mimo awansu z II ligi w ekipie z miasta włókniarzy panowała napięta atmosfera. Bo Widzew promocję wywalczył w bardzo kiepskim stylu, a zamiast fety po ostatnim meczu doszło do skandalu. Piłkarze winy mieli odkupić już w Fortuna 1 Lidze i mimo iż są beniaminkiem, wymieniani byli w gronie faworytów do walki o awans.

Sobotnie spotkanie z Radomiakiem Radom zaczęło się dla Widzewa wręcz fantastycznie. O swoich umiejętnościach przypomniał Marcin Robak. Kapitan łodzian wykorzystał świetne podanie Mateusza Możdżenia i po strzale oddanym na wślizgu pokonał bramkarza gospodarzy już w 4. minucie spotkania. Goście w pierwszej połowie byli ekipą zdecydowanie bardziej agresywną i grającą lepiej.

Radomiak miał problemy ze skutecznością, bo przez 45 minut piłkarze z Radomia nie oddali choćby jednego celnego strzału. A Widzew w 22. minucie powinien prowadzić już 2:0. Doskonałej sytuacji nie wykorzystał Daniel Tanżyna, który oddał strzał głową po dośrodkowaniu. Obrońca pomylił się jednak o centymetry. Obraz spotkania zmienił się w drugiej połowie.

A konkretnie w 30 sekundzie drugiej odsłony. Wówczas fatalny błąd defensywy gości do spółki wykorzystali Karol Podliński i Karol Angielski. Ten pierwszy odebrał piłkę Łukaszowi Kosakiewiczowi i zagrał do kolegi z drużyny. Angielski zwiódł jednego z rywali i posłał futbolówkę do siatki między nogami Wojciecha Pawłowskiego. Zaledwie pięć minut później Radomiak już prowadził.

Podliński wykorzystał dobre dośrodkowanie i oddał strzał głową po krótkim słupku. Katastrofalnie zachował się Pawłowski, który wepchnął piłkę do własnej siatki, choć powinien odbić to uderzenie. Widzew z każdą kolejną minutą gasł. A Radomiak się rozpędzał. Trzecią bramkę dla gospodarzy zdobył Leandro. Brazylijczyk wykończył kontratak zespołu i pięknym strzałem w okienko pokonał Pawłowskiego. Wynik spotkania w doliczonym czasie gry ustalił Miłosz Kozak, który ośmieszył Pawłowskiego strzelając mu między nogami z ostrego kąta.

Na żywo

Radomiak Radom - Widzew Łódź

Witamy w relacji na żywo z meczu Radomiak Radom - Widzew Łódź. Początek spotkania zaplanowano na godzinę 12:40. Bądźcie z nami!

Dzień dobry! Zapraszamy na relację z meczu I ligi. Radomiak Radom podejmie beniaminka ligi, Widzew Łódź!

Emocje na zapleczu PKO Ekstraklasy rozpoczęły się w piątek. Ale najciekawiej zapowiadające się spotkanie 1. kolejki rozpocznie się za niespełna kwadrans. Radomiak Radom i Widzew Łódź to dwa zespoły, które wymieniane są w gronie faworytów do awansu. Zespół z Mazowsza już w minionym sezonie był o krok od powrotu do Ekstraklasy.

Podopieczni Dariusza Banasika dotarli do finału baraży, ale w decydującym spotkaniu nie podołali zadaniu i przegrali z Wartą Poznań. Tym samym musieli odłożyć marzenia o Ekstraklasie na kolejny sezon. Wydawać by się mogło, że w lepszych nastrojach do rozgrywek powinien przystępować Widzew, ale sytuacja w łódzkiej ekipie była fatalna po zakończeniu sezonu 2019/20.

Widzew jak na warunki II ligi był krezusem. W zespół wpompowano wiele pieniędzy, a niewiele brakowało, aby Widzewiacy na ostatniej prostej popsuli wszystko, na co pracowali przez wiele miesięcy. Widzew po wznowieniu rozgrywek grał wręcz fatalnie i awans wymykał się im z rąk. Ale łodzianie mieli sporo szczęścia i dzięki korzystnym wynikom w innych spotkaniach wywalczyli awans.

Piłkarze obu drużyn są już na murawie. Za moment początek spotkania!

Zaczynamy!

3'

Pierwsze celne uderzenie Widzewa. Po dośrodkowaniu Ojaamy z lewej strony głową uderzał Ameyaw. Większych problemów z interwencją nie miał Kochalski.

5'

GOOOOOOOOOOOOOL! Marcin Robak!

Doskonale rozpoczął się ten mecz dla gości! Świetnie w pole karne zagrał Możdżeń, a Robak bez zastanowienia uderzył na wślizgu. Kochalski bez szans!

8'

W ekwilibrystyczny sposób próbował uderzać Sokół. Piłkarz gospodarzy oddał strzał przewrotką z jedenastu metrów, ale nie dość, że nie trafił w bramkę, to w dodatku sędzia odgwizdał niebezpieczne zagranie z jego strony.

12'

Widzew gra bardzo odważnie, szybko stara się naciskać pressingiem rywali i widać, że zawodnikom z Łodzi energii nie brakuje. Radomiak stara się odgryźć. Z linii pola karnego uderzał Leandro. Brazylijczyk uderzył zbyt wysoko.

16'

Po naprawdę intensywnych pierwszych minutach rywalizacji, spotkanie nieco się uspokoiło. Częściej oglądamy teraz faule z obu stron, niż składne akcje.

18'

Zagotowało się na boisku! Po ostrym faulu Poczobuta na Leandro kilku zawodników Radomiaka doskoczyło do piłkarza Widzewa. Poczobut ukarany żółtą kartką za przewinienie.

22'

Znów blisko bramki dla Widzewa! Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego do piłki doszedł Tanżyna. obrońca oddał strzał głową i pomylił się o milimetry!

25'

Iskrzy dzisiaj między zawodnikami. Na placu gry nie brakuje ostrych starć, a także słownych i nie tylko słownych przepychanek. A na razie tylko jedna żółta kartka.

28'

Ojaama mógł mieć szansę na podwyższenie wyniku. Estończyk źle jednak przyjął piłkę w polu karnym. Wykorzystał to obrońca Radomiaka, który zażegnał niebezpieczeństwo.

30'

Słupek uratował Widzew! Podliński przeskoczył w polu karnym Mikulicia i oddał strzał głową. Do pełni szczęścia zabrakło naprawdę niewiele!

34'

Zdecydowanie częściej przy piłce jest Radomiak. Gospodarze coraz częściej przedostają się pod pole karne rywali. Nadal brakuje im jednak skuteczności, bo sytuacje potrafią sobie stworzyć, ale mają problem z ich wykończeniem.

37'

To mogła być zabójcza kontra Widzewa! Wystarczyło jedno prostopadłe podanie, aby robak popędził na bramkę Radomiaka. Dobrze zachował się jednak Cichocki, który gonił napastnika i ostatecznie odebrał mu futbolówkę.

40'

Ostry atak Robaka na Jakubika. Obrońca Radomiaka mocno ucierpiał, a arbiter nie miał wątpliwości o pokazał kapitanowi Widzewa żółtą kartką.

43'

Ameyaaaaaw! Ależ chciał to wykończyć. Dostał doskonałe prostopadłe podanie, zauważył że Kochalski wyszedł z bramki i próbował go przelobować. Piłka wylądowała na górnej siatce.

Koniec pierwszej połowy!

Spotkanie może się jak na razie podobać. Nie brakowało ładnych akcji, groźnych strzałów, ostrej walki i co najważniejsze bramek. Widzew nie może być jednak pewny zwycięstwa, bo Radomiak potrafi zagrozić beniaminkowi.

Zaczynamy drugą połowę spotkania!

46'

GOOOOOOOOOOOOOL! Karol Angielski!

Zaledwie kilkudziesięciu sekund potrzebował Angielski na wpisanie się na listę strzelców po tym, jak zastąpił Sokoła. Fatalny błąd popełnili obrońcy Widzewa, a zwłaszcza Kosakiewicz, który dał wyłuskać sobie piłkę pod własnym polem karnym. Podliński zagrał do Angielskiego, ten zwiódł rywala a następnie płaskim strzałem pokonał Pawłowskiego.

50'

GOOOOOOOOOOOOOL! Karol Podliński!

Co tu się dzieje proszę państwa! Doskonałe minuty Radomiaka, który stłamsił Widzew. Ale o golu przesądził kolejny błąd zawodnika z Łodzi. Podliński co prawda uderzył precyzyjnie, ale Pawłowski nie odbił piłki, która leciała przy bliższym słupku. Z nieba do piekła, tak wygląda droga Widzewa na początku drugiej połowy.

55'

Widzew w końcu ruszył do przodu. Nie można jednak powiedzieć, aby robił to z przekonaniem. Obecnie to Radomiak jest na fali, co widać po poczynaniach zawodników gospodarzy.

57'

Bardzo dobry strzał Fundambu! Piłka skozłowała jeszcze tuż przed rękami Kochalskiego. Gdyby zmierzała w światło bramki, mielibyśmy wyrównanie.

62'

Ojamaa próbował przedrzeć się lewą stroną boiska, ale skutecznie zatrzymał go Jakubik. Estończyk zobaczył jeszcze żółtą kartkę, bo uważał że Widzewowi należy się rzut rożny, a sędzia był odmiennego zdania, przez co usłyszał od zawodnika kilka niemiłych słów.

64'

Podwójna zmiana w Widzewie. Czubak zastąpił Ameyawa, a Kun Ojamę.

68'

Nieco spokojniejszy fragment spotkania. Widzew gra nieco bliżej bramki Radomiaka, ale ciężko stwierdzić, aby zagrażał bramce gospodarzy. Gra łodzian nie przekonywuje. W dodatku przy ostatniej próbie dośrodkowania Fundamu podkręcił staw skokowy. Jest opatrywany za linią końcową.

70'

Fundambu musiał opuścić boisko. Jego miejsce zajął Michalski.

73'

GOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOL! Leandro!

CO ZA GOL Brazylijczyka! Doskonały kontratak Radomiaka i przepięknie wykończony przez Leandro. Napastnik gospodarzy ściął z prawej strony na czternasty metr i huknął w samo okienko! Widzew na kolanach.

76'

Kolejne problemy Pawłowskiego. Bramkarz Widzewa odbił piłkę przed siebie i miał szczęście, że tuz obok był Tanżyna. Bo gdyby był to zawodnik Radomiaka, mielibyśmy czwartego gola dla gospodarzy.

81'

Jak na dłoni widać, że piłkarze Widzewa są załamani. Nie ma w nich tego ognia, który można było dostrzec w pierwszej połowie. Radomiak ma to spotkanie pod całkowitą kontrolą.

84'

Kvocera, który na boisku pojawił się zaledwie chwilę temu, oddał strzał z 15 metra. Piłka poszybowała tuż obok słupka.

88'

Radomiak spokojnie rozgrywa piłkę w środkowej strefie boiska. Gospodarzom nic złego już nie powinno się stać.

90+4

GOOOOOOOOOOL! Miłosz Kozak!

Koniec meczu! I na zakończenie spotkania Kozak daje radość kibicom Radomiaka. Wystarczyło jedno dalekie podanie i szybkość zawodnika gospodarzy. Kozak oddał strzał z bliska, ale z ostrego kąta. Pawłowski znów się nie popisał i przepuścił piłkę między nogami. Radomiak zasłużenie wygrał to spotkanie.

To wszystko z naszej strony. Dziękujemy, że byliście z nami i zapraszamy na kolejne relacje na sport.se.pl! Do zobaczenia.

Najnowsze