Paweł Kryszałowicz opowiada o swojej walce z RAKIEM. Były kadrowicz mówi o STRACHU

2020-02-19 14:27 MD
Paweł Kryszałowicz
Autor: East News Paweł Kryszałowicz.

Był reprezentant Polski, Paweł Kryszałowicz, jeszcze wiosną 2018 roku zmagał się z nowotworem jelita grubego. Bardzo trudną walkę wygrał i teraz cieszy się pełnią zdrowia. Te wydarzenia odcisnęły jednak na nim spore piętno. W rozmowie z "Onetem" ekspiłkarz opowiada, jak ciężko było stoczyć bój o zdrowia i jakie doświadczenia płyną z takich przeżyć.

Kryszałowicz, który jako piłkarz uczestniczył m.in. w koreańsko-japońskim mundialu w 2002 roku, w ostatnim czasie musiał stoczyć zdecydowanie istotniejszy pojedynek niż z jakimkolwiek piłkarskim rywalem - pojedynek o życie. Z tego boju wyszedł zwycięsko, choć nie obyło się bez bardzo trudnych doświadczeń. Obecnie pracuje daleko od futbolu trafiającego na pierwsze strony gazet - jako działacz czwartoligowego Gryfa Słupsk. W rozmowie z "Onetem" wrócił do chwil, gdy pojedynkował się z nowotworem.

- Zmieniłem podejście do życia. Coś, co kiedyś wydawało mi się istotne, dziś jest nieważne. Chodzi mi tutaj głównie o kwestie materialne. Kiedy jesteś na oddziale onkologicznym, każdego dnia widzisz, jak ludzie muszą walczyć, żeby przeżyć. Idziesz spać ze świadomością, że możesz nie obudzić. Gdy doświadczysz czegoś takiego, wiesz już, że nie ma znaczenia, czy później ubierzesz spodnie za 1000, czy za 100 zł. Zawsze uważałem się za człowieka, który twardo stąpa po ziemi, ale choroba wzmocniła to poczucie. Po ostatniej operacji i wtedy otrzymałem nowe życie. Wiem, że muszę je dobrze przeżyć i cieszyć się z każdego dnia - przyznał dla "Onetu" były reprezentant Polski.

I dodał także: - Jakiś strach zawsze w człowieku siedzi, ale uważam, że najgorsze już przeszedłem. Nowotwór był w zaawansowanym stadium, potrzebowałem natychmiastowej operacji. Nawet jeśli teraz przydarzy się coś złego, będę mógł zareagować szybciej, a co za tym idzie, będę miał większe szanse. Oczywiście proces leczenia zależy od bardzo wielu czynników, ale przekonałem się już, że z nowotworem można wygrać.

Najnowsze