Beata Maciejewska-Welfle. Rodzina [ZDJĘCIA]

2016-12-02 13:34 Jakub Waśko

Zmarła była mistrzyni Polski w karate Beata Maciejewska-Welfle wiodła szczęśliwe życie prywatne. Pochodząca z Biłgoraja wojowniczka osiadła na Pomorzu, gdzie mieszkała wraz z mężem i malutkim synkiem. Jej małżonek podzielał pasję 31-latki, a dziecko wychowywało się w domowym cieple.

Beata Maciejewska-Welfle zmarła w nocy z 30 listopada na 1 grudnia. Informację tę potwierdziła rodzina byłej mistrzyni Polski w konkurencji Fukogo w rozmowie z portalem bilgoraj.com.pl. Wojowniczka cierpiała na guza mózgu i leczyła się niekonwencjonalnie za zachodnią granicą Polski. - Beata po powrocie z leczenia w Niemczech zachorowała na zapalenie płuc i znów znalazła się w szpitalu. Rokowania były złe. Później trafiła do hospicjum aż tej feralnej nocy zmarła - powiedział członek rodziny Maciejewskiej-Welfle.

Zawodowo 31-latka poświęciła się karate. Oprócz wyżej wspomnianego mistrzostwa zdobyła także brąz w konkurencji Enbu. Skończyła AWF w Poznaniu. Jej pasję podzielał mąż Jacek. Oboje byli instruktorami w gdyńskim Klubie Karate Tradycyjnego "Kuro-obi". Para doczekała się także dziecka, które wychowywało się w cieple rodzinnego domu. Niespełna dwuletni synek Julek zapewne jeszcze nie wie jaka tragedia dotknęła jego i ojca. Jacek Welfle w ostatnich tygodniach życia żony robił wszystko, co mógł. Nie tylko starał się wspierać rodzinę finansowo, lecz także dodawał sił małymi gestami. Wystarczy wspomnieć o przebiegniętym Półmaratonie Gdańskim. Start zadedykował właśnie ukochanej, a na mecie wraz z synkiem sfotografował się w koszulkach z napisem: "Beatko, kocham Cię. Walcz!".

Podziel się opinią
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Najnowsze