Kajetan Kajetanowicz wsparł swojego przyjaciela

2020-07-31 11:11 Waldemar Zawołowicz
Kajetan Kajetanowicz
Autor: Cyfrasport Kajetan Kajetanowicz

Kajetan Kajetanowicz (41 l.) nie ma czasu wolnego. Ledwie wrócił z testów w Hiszpanii, a już pojawił się w Kielcach, gdzie był głównym gościem sesji treningowej organizowanej przez obchodzącą 20-lecie istnienia Szkołę Jazdy Subaru, której współzałożycielem jest walczący o powrót do zdrowia Wacław Kostecki.

- Wacek był człowiekiem pełnym pomysłów, rozpierała go energia, żył na pełnych obrotach, miał charyzmę i osobowość, a przede wszystkim wielkie serce. Uwielbiali go kursanci i współpracownicy. Teraz sam potrzebuje naszej pomocy i wierzymy, że wygra tę najtrudniejszą walkę - napisali w zapowiedzi imprezy przyjaciele Kosteckiego.

Dlatego część dochodu z tej imprezy została przeznaczona na leczenie i rehabilitację współzałożyciela grupy SJS. Były rajdowiec, nauczyciel jazdy i fan motoryzacji wciąż znajduje się w śpiączce po katastrofie śmigłowca na Łotwie w 2017 roku.

Do Kielc regularnie przyjeżdża też Kajetanowicz. Trzykrotny mistrz Europy gdziekolwiek się nie pokaże to zaraz gromadzi wokół siebie tłumy kibiców i sympatyków motoryzacji. Podobnie było na kieleckim torze.

Sesje treningowe z grupą SJS od lat cieszą się wielkim zainteresowaniem. Jest to impreza coroczna, dedykowana każdemu kierowcy impreza, bez względu na posiadane umiejętności czy klasę samochodu. Głównym zadaniem tego projektu jest doskonalenie umiejętności jazdy samochodem oraz sportowa rywalizacja na torze.

Kibice i sympatycy sportów motorowych zjechali z całej Polski, z Gdańska, Krakowa, Częstochowy i Wadowic. Szefowie Driving Experience (firma wywodząca się z grupy SJS), który jest jednym z partnerów startów Kajetanowicza, zorganizowali pięć sesji treningowych. Kibice mogli przejechać się z Kajto bardzo szybkimi Subaru WRX i Lamborghini Huracane LP610, które z łatwością przekraczają 200 km/h. Chętnych do takich mocnych wrażeń nie brakowało, szczególnie że przy okazji mogli usłyszeć porady i uwagi bezpośrednio od trzykrotnego mistrza Europy. Kajto był zaskoczony, że aż tak wielu kibiców przyjechało z transparentami i flagami z jego nazwiskiem i podobizną. Nie brakowało długich rozmów, wspólnych zdjęć i autografów. Wszyscy życzyli Kajcie sukcesów podczas kolejnych rund mistrzostw świata.

Rozwijamy nasz serwis dzięki wyświetlaniu reklam.

Blokując reklamy, nie pozwalasz nam tworzyć wartościowych treści.

Wyłącz AdBlock i odśwież stronę.

Najnowsze