Kajetanowicz utopił się w walijskim błocie

2019-10-07 12:32 Waldek Zawołowicz
Kajetan Kajetanowicz
Autor: MARCIN SNOPKOWSKI/KAJTO.PL Kajetan Kajetanowicz

Rajd Walii jak na Safari. Kajetan Kajetanowicz (40 l.) i Maciej Szczepaniak (46 l.) tym razem nie mieli szczęścia. Awaria skrzyni biegów zadecydowała, że rajd Walii załoga LOTOS Rally Team zakończyła na 12. miejscu. Na szczęście ekipa VW Polo GTI R5 utrzymała miejsce na podium i traci tylko 8 punktów dp prowadzącego Francuza Pierra Louisa Loubeta.. Teraz wszystkie siły Polacy kierują na jeszcze trudniejszy rajd Katalonii.

Co prawda prolog rajdu Walii Kajto z Maćkiem pojechali kapitalnie zajmując drugie miejsce. To jednak później było już gorzej. VW Polo GTI R5 miał spore problemy na błotnistych trasach, które bardziej przypominały bezdroża Kenii w rajdzie Safari.

- Rajd Walii po zwycięskiej Turcji okazał się dla nas trochę pechowy. Przyjechaliśmy na odległej pozycji, spadamy w klasyfikacji generalnej z pierwszej na trzecią - mówi trzykrotny mistrz Europy.

Defekt skrzynio biegów okazał się kluczowy. Polacy mieli spore problemy na trasie, a sztab serwisowy pełne ręce roboty. Skrzynię biegów szybko trzeba było wymienić. Mimo to, Kajto jak zwykle pogodnie i z optymizmem ocenił swoją postawę.

- Wspaniałe odcinki specjalne w lasach, w większości po błocie. Uwielbiam takie trasy, ale bardzo trudno w takich warunkach jechać szybko. Szczególnie, ze startowałem tutaj po raz pierwszy. Ale i tak, kiedy wszystko tutaj działało, to udawało się dobre czasy kręcić. Tempo było bardzo duże, na niektórych odcinkach specjalnych traciliśmy 0,2 sekundy na kilometrze do najlepszego - dodaje kierowca z Ustronia.

Teraz dla załogi Kajetanowicz-Szczepaniak kilka dni przerwy i przygotowania do być może najważniejszego startu w tym roku.
- Najważniejsze jest teraz podjąć dobre decyzje i postaramy się przygotować. Trochę trzeba odetchnąć, bo odpoczynek jest przecież częścią treningu, jak wmawia mi mój szkoleniowiec. Jest to taka swoista regeneracja - przekonuje Kajto.

Rajd Katalonii odbędzie się w dniach 24-27 października i będzie ostatnim w tym roku występem załogi LOTOS Rally Team.

- Zabieramy się za działanie. Nie jest łatwo, bo jest sporo rajdów w krótkim okresie. Tyle miejsc na podium w tym sezonie to wielki sukces, obojętnie jak się on zakończy - podsumował Kajetan Kajetanowicz