ZNOKAUTOWAŁ rywala jednym ciosem. Padł na deski jak KŁODA, sędzia nie mógł go obudzić [WIDEO]

2020-11-29 9:19 ŁOLI
Jake Paul i Nate Robinson
Autor: Instagram Jake Paul/ Nate Robinson

Jednym z najważniejszych pojedynków poprzedniej nocy było starcie Mike'a Tysona z Royem Jonesem Jr., jednak zanim do niego doszło, na ringu pojawili się również inni zawodnicy. W co-main evencie gali organizowanej w Stanach Zjednoczonych starli się Jake Paul oraz Nate Robinson. Zacięty pojedynek nie trwał długo, ponieważ już w drugiej rundzie Robinson padł na deski po świetnym ciosie Paula. Uderzenie było tak mocne, że sędzia nie mógł go dobudzić.

Oczy niemal wszystkich kibiców sportów walki zwrócone były minionej nocy, z soboty 28 listopada na niedzielę, na galę odbywającą się w Stanach Zjednoczonych, na której do ringu po 15 latach powrócił Mike Tyson. Zmierzył się on w walce pokazowej z inną legendą, Royem Jonesem Jr. Zanim jednak doszło do tego starcia, na ringu zameldowali się Jake Paul i Nate Robinson, walczący w co-main evencie gali. Panowie dali dobrą walkę i nieźle się zaprezentowali, jednakże ten pojedynek nie trwał zbyt długo. W drugiej rundzie Paul zepchnął swojego rywala do narożnika, po czym wyprowadził piekielnie mocne i co ważniejsze celne uderzenie. Robinson padł po tym ciosie jak długi. W czasie, gdy Paul cieszył się z wygranej spacerując po ringu, jego rywal w dalszym ciągu leżał nieprzytomny wśród próbujących ocucić go trenerów. 

KURIOZALNA sytuacja na boisku. Nie mógł w to uwierzyć, jego mina mówi wszystko [ZDJĘCIE]

Robinson doszedł już do siebie i kilka godzin po przegranej podzielił się z fanami informacją, że nic mu się nie stało. - Dziękuję wszystkim za wasze życzenia, jest OK (...) To nie jest wynik jakiego wszyscy chcieliśmy, ale dziękuję federacji za danie mi szansy, aby pojawić się na największej scenie, na jakiej do tej pory byłem - napisał Robinson w mediach społecznościowych. 

Najnowsze