- Zapuściłem brodę i zgoliłem głowę, żeby pokazać, jakim jestem zwierzęciem. Kiedy 29 listopada Dereck Chisora wyjdzie ze mną do ringu, naprzeciw niego stanie dzika bestia - twierdzi Fury. - Nie poskromi mnie żaden gość jego wzrostu. Na mnie potrzeba tabunu dzikich koni. Jestem gotowy przebić ścianę pięścią, więc pomyślcie, co zrobię z twarzą Derecka Chsisory! Kiedy trafię go na korpus, połamię mu żebra - dodaje.
- Chisora zostanie znokautowany. Ułożę go do snu między piątą a siódmą rundą. Niedługo wszyscy będą wypowiadać moje imię w jednym zdaniu z Achillesem, Hektorem i Aleksandrem Wielkim. Za sto lat Chisora będzie zapomniany, a o Tysonie Furym, największym bokserze wagi ciężkiej w historii Wielkiej Brytanii, wciąż będą mówić. Takie talenty jak ja zdarzają się raz na 500 lat - przekonuje Fury. - Dereck Chisora będzie mógł opowiadać wnukom, że dzielił ring z wielkim Tysonem Furym.
Manny Pacquiao rzucił wyzwanie Floydowi Mayweatherowi!
Trzy lata temu otłuszczony i kompletnie nieprzygotowany Chisora przegrał z Furym wysoko na punkty. Jeżeli Tyson udowodni, że tamto zwycięstwo nie było dziełem przypadku, w przyszłym roku prawdopodobnie powalczy o mistrzostwo świata z samym Władimirem Kliczko (38 l., 63-3, 53 k.o.). - On mnie unika. Mówię wam, że Kliczko się mnie boi i nigdy nie wyjdzie ze mną do ringu, ale... chciałbym się mylić - mówi Fury.
Nie przegap!
Fury-Chisora 2
sobota, godz. 19:00 Polsat Sport
KLIKNIJ: Polub Gwizdek24.pl na Facebooku i bądź na bieżąco!
ZAPISZ SIĘ: Codzienne wiadomości Gwizdek24.pl na e-mail