Siergiej Łaszczenko, kickbokser Ukraina

i

Autor: Newsflare/Tarbouriech Roseline via AP

Znany kickbokser z Ukrainy zamordowany. Wydał na siebie wyrok?

2015-04-16 18:26

Historia rodem z filmu o mafii. Mamy do czynienia nawet z omertą - zmową milczenia. Sergiej Łaszczenko, ukraiński kickbokser, który jeszcze niedawno walczył na polskim ringu, został zamordowany przez nieznanego sprawdę. Dramat rozegrał się na ulicach Odessy. Sprawcy zależało tak bardzo na śmierci sportowca, że udał się jeszcze za nim do szpitala, żeby upewnić się, że 28-latek odbędzie ostatnią podróż.

Nieznane są jak na razie motywy zbrodni ani sprawca lub sprawcy. Wiadomo tylko, że tydzień temu Sergiej Łaszczenko spacerował uliczkami Odessy, gdy nagle został postrzelony. Towarzyszący mu przyjaciele zaprowadzili go ledwie żyjącego do szpitala. Lekarze od razu zadecydowali, że niezbędna będzie operacja.

Piotr Hallmann wraca do UFC! Polak wystąpi na gali w Berlinie

Niestety, zanim załoga kliniki przystąpiła do pracy, ktoś przybył do szpitala, żeby dokończyć swojego dzieła. Osoba, która najprawdopodobniej wcześniej postrzeliła kickboksera, wpadła do sali zabiegowej i dobiła go, strzelając z ostrej amunicji.

W zeszłym roku Łaszczenko walczył na gali w Gdańsku. Teraz stał się bohaterem jednej z najstraszniejszych historii Ukrainy. Kule wystrzelone przez szaleńca latały po całym szpitalu. Prawie dziesięć z nich podziurawiło postrzelonego już wcześniej 28-latka. - Dostał siedem kul, jedna trafiła w tętnice szyjną - potwierdzili przedstawiciele placówki.

Jedna z walk Sergieja Łaszczenki:

Najnowsze