Dawid Kubacki ZASKAKUJE: Obrażę się na Kamila Stocha [WYWIAD WIDEO]

2020-01-26 22:35 Przemysław Ofiara, Dariusz Chrabałowski (Zakopane)
Dawid Kubacki
Autor: AP Dawid Kubacki

Po raz pierwszy w karierze stanął na podium zawodów indywidualnych w Zakopanem. Choć Dawid Kubacki (30 l.) miał wielką szansę na zwycięstwo, przegrał z Kamilem Stochem i Stefanem Kraftem. Cieszył się i ze swojego sukcesu, i ze zwycięstwa kolegi.

- Miałeś trochę rozliczeń z Zakopanem, do tej pory ci tu nie szło. Wreszcie się udało.

- Nie wiem. Wiecie, że ja tego nie śledzę. Nie wspominam tego, co było kiedyś. Idę i robię swoje.

- Znowu lądowałeś trochę bliżej prawej strony. Popełniłeś błąd?

- Nie zwróciłem uwagi. Zawsze ściągało mnie trochę do prawej strony i nigdy tego w stu procentach nie wyeliminowałem. Ale jeśli wy widzicie, to może trenerzy też wytkną mi błąd.

- Przez drugi skok straciłeś zwycięstwo. Błąd czy złe warunki?

- O dziwo skok wydawał się bardzo fajny. Trenerzy też mówili, że z progu to fajnie wyglądało. Warunki miałem trochę gorsze i w drugiej fazie lotu wsparcia spod nart brakowało. Trochę mnie odkręcało i brakło, żeby odlecieć 3-4 metry dalej.

- Wszyscy dawno nie widzieliśmy Kamila tak rozemocjonowanego, szczęśliwego.

- Oj tak, było widać, że emocje puściły. A ja mu bardzo serdecznie gratuluję tego zwycięstwa. Od Engelbergu na to czekał, a po Predazzo był prawie na mnie obrażony (śmiech). Niech „mo” dzisiaj.

- Ale chyba jest niedosyt, że Kamil tym razem cię przeskoczył?

- Teraz ja będę musiał się na niego obrazić (śmiech). Bardzo się cieszę z tego, jak to wszystko się zakończyło. Nawet pomimo tego, że nie udało mi się wygrać. Wylądowałem na podium, wspólnie z Kamilem mogliśmy odśpiewać hymn A capella z kibicami. Podium w Zakopanem to jest coś, co się zapamiętuje na długo i ciary po plecach idą.

- Piotr Żyła mówił, że od rana trenowaliście okrzyki radości.

- A to „Pieter” trenował i nam nie dał wypocząć, ino się darł za ścianą (śmiech).

Najnowsze