Skandal zamiast emocji

2004-03-31 14:12 se.pl

Zapowiadany jako jedno z najważniejszych wydarzeń rundy zasadniczej mecz Anwilu Włocławek z Prokomem Trefl Sopot zakończył się skandalem.

Po ostatniej syrenie zawodnik gości Tomas Masiulis został uderzony w głowę kijem od szczotki do czyszczenia parkietów, a z trybun w kierunku drużyny gości poleciały rozmaite przedmioty.

Masiulis padł na parkiet i długo się nie podnosił. W końcu klubowy lekarz odprowadził go do szatni.

- Nie wiem, jak poważne mogą to być obrażenia - mówił zaraz po meczu Eugeniusz Kijewski, szkoleniowiec Prokomu.

Wściekłość miejscowych kibiców spowodowana była brutalnym faulem Gorana Jagodnika na Tomasie Nagysie na dwie sekundy przed końcem meczu.

Losy spotkania były już rozstrzygnięte - Anwil wygrywał 68:61 - a mimo to Jagodnik postanowił pokazać rywalowi, kto tak naprawdę "rządzi" na boisku. Efekt był taki, że Nagys z bolesnym skręceniem stawu skokowego został zniesiony z parkietu przez lekarzy.

Później okazało się, że ma pękniętą kość śródstopia i nie zagra do końca sezonu. Działacze Anwilu zastanawiają się, czy nie pozwać Jagodnika do sądu i zażądać odszkodowania.

Mimo porażki trener gości był zadowolony. - Nie przegraliśmy różnicą dziesięciu punktów, a to oznacza, że po rundzie zasadniczej zajęliśmy drugie miejsce - mówił Kijewski.

Mimo wygranej trener gospodarzy Andrej Urlep narzekał na swoich zawodników. - Nie było zupełnie gry zespołowej - podsumował występ swoich podopiecznych.

Pary play off (do 3 zwycięstw)

Mecze 23, 24, 27 marca i ewentualnie 28 i 31 marca

Gipsar Stal Ostrów Wlkp. (5) - Spójnia Stargard Szcz. (12),

Unia/Wisła Paged Tarnów (6) - Start Lublin (11),

Arcus Noteć Inowrocław (7) - AZS Koszalin (10),

Czarni Słupsk (8) - Astoria Bydgoszcz (9).

Najnowsze