Doping na bieżni. Zawieszone biegaczki nie tracą medali

2020-08-06 20:19 Dariusz Chrabałowski
Lekkoatletyka, bieżnia
Autor: East News Lekkoatletyka, bieżnia

Dwie mistrzynie Europy w lekkoatletyce, biegaczki z Ukrainy i z Turcji zostały ukarane zawieszeniem w startach. Jedna z nich to rywalka Joanny Jóźwik. Żadna z nich nie straci złotych medali.

Ukrainka Natalija Pryszczepa-Krol została zawieszona w startach na 20 miesięcy, od 16 stycznia br., co wyklucza jej start w igrzyskach olimpijskich 2021 w Tokio. Wykryto u niej hydrochlorotiazyd, lek na odwodnienie (mogący wypłukiwać ślady innych substancji). W ten sposób Joannie Jóźwik odpadła jedna z najgroźniejszych rywalek.  Pryszczepa triumfowała w mistrzostwach Europy 2016 i 2018 w biegu na dystansie 800 m. Te laury pozostaną w jej posiadaniu, ponieważ wywalczone zostały przed wykryciem dopingu.
Przypadek Turczynki Gülcan Mıngır (31 l.), specjalistki biegu na 3000 m z przeszkodami, to jeden z ostatnich aktów ukarania zawodników uczestniczących w igrzyskach olimpijskich 2012 w Londynie dzięki udoskonalonym metodom analizy próbek antydopingowych. Czas ich przechowywania mija tego lata.
Dzięki tym analizom wykryto w jej próbce sprzed ośmiu lat steryd anaboliczny. Anulowano jej wszystkie wyniki od sierpnia 2012 do sierpnia 2014 r. Straci złoto uniwersjady 2013 i brąz igrzysk śródziemnomorskich 2013, ale nie straci nic z olimpijskiego startu w Londynie, bo tam odpadła w eliminacjach.
W jej dorobku pozostanie natomiast złoto ME 2012 w Helsinkach, bo odbyły się one pięć tygodni przed olimpiadą i przed pobraniem "brudnej" próbki. A materiał pobierany przy imprezach innych niż igrzyska nie jest przechowywany długo.
zawieszenie Turczynki biegnie od lutego tego roku do lutego 2022.

Najnowsze