W maju Tomasz i Adrian Zieliński zostali zawodnikami wojskowego klubu Zawisza Bydgoszcz, co oznaczało, że dostali też etaty w armii. Podczas igrzysk olimpijskich na jaw wyszło jednak, że obaj stosowali środek niedozwolony - nandrolon. W związku z tym zostali oni wyrzuceni z reprezentacji i czekają ich dalsze konsekwencje.
Efektem skandalu dopingowego jest też fakt, że Zawisza zawiesił ich w prawach członka klubu. Ponadto wydalono ich też z armii i odebrano wojskową emeryturę, jaka przysługuje zawodowym żołnierzom.
- Adrian i Tomasz Zielińscy już złożyli wnioski o zwolnienie ze służby wojskowej. To były nasze wspólne decyzje. Do końca września trwa okres wypowiedzenia. Zawiedliśmy się na nich. Sytuacja, która wynikła podczas igrzysk olimpijskich, była tak drastyczna, że procedura zwolnienia ze służby została już wdrożona. Nie chcę dalej z nimi współpracować - powiedział w rozmowie z portalem "Sport.pl" ppłk Dariusz Bednarek, dowódca bydgoskiego Wojskowego Zespołu Sportowego i wiceprezes CWZS Zawisza.
Jakby tego było mało wojsko zdecydowało też o usunięciu podnoszenia ciężarów z grupy wspieranych przez armię dyscyplin.