Wojciech Nowicki zapowiada przed kolejnym sezonem: - Będę się słuchał Joanny [WIDEO]

2021-10-22 17:53
Wojciech Nowicki
Autor: PAP/Adam Warżawa

Wojciech Nowicki (32 l.) rozpoczyna wkrótce przygotowania de sezonu 2022. Będzie startował w nowej roli – jako mistrz olimpijski w rzucie młotem. I pod innym okiem szkoleniowym niż przez ostatnie lata.

Do olimpijskich medali (złotego 2021 i brązowego 2016) doprowadziła go była młociarka, Malwina Sobierajska-Wojtulewicz (36 l.). Teraz jego trenerką została Joanna Fiodorow (32 l.), koleżanka z rzutni i wicemistrzyni świata 2019, która właśnie zakończyła karierę zawodniczki.- Będę się słuchał Joanny - deklaruje mistrz olimpijski. - Ja zresztą z kobietami na ogół wychodzę dobrze, chociaż nie można powiedzieć, że się im podporządkowuję. Jesteśmy z Joanną rówieśnikami, a w takim układzie łatwiej się pracuje niż na przykład ze znacznie starszym trenerem. Mam nadzieję, że wpłynie to na mnie pozytywnie, że będzie chęć do pracy i że powalczymy o sukcesy.

Nowicki nie ukrywa, że inicjatywa zmiany trenerki wyszła z jego strony.

- Było to podyktowane kilkoma czynnikami. Pracowaliśmy z Malwiną dziewięć lat. Pewien etap się skończył. Mamy obydwoje dorosłe życie - mówi zawodnik klubu Podlasie Białystok.

Chociaż zdobył najcenniejszy laur dla lekkoatlety, nie myśli o zawieszeniu młota na kołku.

- Jasne, że mam jeszcze motywację. Cele zawsze się znajdą. Są przecież jeszcze do zawojowania mistrzostwa świata - śmieje się mistrz olimpijski i mistrz Europy, który w MŚ stawał tylko na najniższym podium (2015, 2017, 2019). - Chciałbym też powalczyć z rekordem życiowym 82,52 m. Ma nadzieję, że poprawię parę elementów w technice i że przełoży się to na większą odległość.

Rekord świata z Jurija Siedycha z ZSRR wynosi 86,74 m i jest o trzy lata... starszy od Nowickiego.

- Myślę, że w obecnej dobie walki z dopingiem rekord świata jest nieosiągalny - kwituje. - Będę zadowolony, gdy zbliżę się do rekordu życiowego.

Od roku 2017 wszystkie złote medale mistrzowskich imprez zgarniają Wojciech Nowicki i Paweł Fajdek. Ten pierwszy wielokrotnie podkreślał, że Fajdek jest lepszym młociarzem.

- Nadal uważam go za najlepszego z czynnych młociarzy – nie zmienia opinii mistrz olimpijski. - Paweł jest wielkim zawodnikiem, lepszym ode mnie. Ma wielki talent, świetną technikę, którą podziwiam. Pod tym względem jest wzorem do naśladowania, a ja staram się wdrożyć najlepsze elementy jego techniki do swojej.

A jednak potrafi wygrać z Pawłem Fajdkiem.

- Musiałbym dłużej pomyśleć, czy jestem w czymś lepszy od niego. Stanowimy odmienne osobowości. Paweł jest bardziej temperamentny, a ja jestem spokojniejszy. To chyba po części mój atut: spokój, opanowanie, radzenie sobie z adrenaliną i stresem podczas zawodów. Skupiam się na tym, co mam zrobic i chyba dobrze mi to wychodzi (śmiech).

Wojciech Nowicki po Gali Olimpijskiej PKOl
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Najnowsze