Jurkiewicz nie zerwał wiązadła

2020-02-19 15:17 Waldek Zawołowicz
Mariusz Jurkiewicz
Autor: YouTube

Dużo lepsze wieści w sprawie zdrowia Mariusza Jurkiewicza (38 l.). Rozgrywający PGE Vive Kielce na szczęście nie zerwał wiązadła krzyżowego przedniego. Były reprezentant Polski jedynie je rozciągnął. Z kolei poważnie uszkodzona jest łąkotka. Kaczka po operacji przechodzi rehabilitację.

Przypomnijmy, że pechowej kontuzji kolana Kaczka doznał już w szóstej minucie spotkania Ligi Mistrzów z Montpellier HB 24:25. Szczypiornista PGE Vive musiał poddać się operacji. Na szczęście rokowania dla Jurkiewicza są znacznie lepsze.

- Więzadło krzyżowe przednie jest rozciągnięte, ale nie jest zerwane. Łąkotka natomiast była w bardzo złym stanie i nie udało się jej uratować. Doktor Owczarski musiał usunąć uszkodzony fragment i teraz Mariusz będzie musiał funkcjonować bez niego - komentuje na stronie kielcehandball.pl klubowy fizjoterapeuta, Tomasz Mgłosiek.

Jurkiewicz rehabilitację przechodzi w Gdańsku, gdzie mieszka jego najbliższa rodzina. Co prawda mówi się, że przy takiej dolegliwości przerwa w treningach wynosi półtora miesiąca, ale w przypadku Jurkiewicza może być ona dłuższa. Jest raczej mało prawdopodobne, że w tym sezonie zawodnik pojawi się na parkiecie. Ale w przypadku kontynuowania kariery Jurkiewicz latem będzie mógł normalnie wznowić treningi.

- Kolano jest po przejściach, miało już rekonstrukcję więzadła, więc musimy uważać. Nie możemy zbyt wcześnie wprowadzić zawodnika do gry. Mogłoby się to wiązać z poważnymi powikłaniami. Brak części łąkotki będzie miał wpływ na mechanikę stawu w perspektywie lat, generując większe zmiany zwyrodnieniowe. Nie chcemy komplikacji, które mogłyby zaważyć na jego przyszłym zdrowiu, więc będziemy dmuchać na zimne - kończy fizjoterapeuta PGE Vive Kielce.