Hernandez był wielką gwiazdą futbolu amerykańskiego i NFL, swego czasu uznawano go za jednego z najlepszych na swojej pozycji na całym świecie. W 2012 roku podpisał nowy, sześcioletni kontrakt ze swoim klubem New England Patriots na mocy którego miał zarobić aż czterdzieści milionów dolarów, a dwanaście milionów dostał za sam podpis. Niestety sam pogrzebał swoją karierę.
W 2013 roku z premedytacją zastrzelił 27-letniego Odina Lloyda, także futbolistę, zawodnika półprofesjonalnej drużyny futbolowej Boston Bandits. Oddał do niego sześć strzałów. Policja zatrzymała go dziesięć dni później, a mordercę natychmiast wyrzucono z klubu. Jego winę w sądzie potwierdziło ponad stu przesłuchiwanych świadków, a niedługo później został skazany na dożywocie bez możliwości warunkowego zwolnienia.
W środę 19 kwietnia Hernandez został znaleziony martwy w swojej jednoosobowej celi. Powiesił się za pomocą pościeli. Miał 27 lat. Co ciekawe tego samego dnia jego koledzy z New England Patriots odwiedzili prezydenta USA Donalda Trumpa i odebrali gratulacje z okazji zdobycia mistrzostwa NFL.