Chciał uratować psa, utonął w stawie. Legenda sportu motorowego nie żyje

2018-05-08 9:29 DaO
znicz kondolencje żałoba świeca świeczka
Autor: ARC

Aby uratować człowieka albo zwierze, które się topi potrzeba niesamowitej odwagi i siły. Czasami działa się instynktownie, co nierzadko kończy się tragedią. Tak było w przypadku legendy sportów motorowych, Belga Erica Geboersa. Były mistrz świata w motocrossie utonął w stawie próbując ratować swojego psa. Miał 55 lat.

Eric Geboers w swojej dyscyplinie sportu startował w latach 1982 - 1990. Występował w trzech klasach motocrossowych: 125cc, 250cc i 500cc. Był pierwszym zawodnikiem w historii, który zdobył tytuł mistrza świata w każdej z nich. W swojej karierze na najwyższym stopniu podium stawał aż pięciokrotnie. Przygodę z motocrossem zakończył w wieku 28. lat.

Po zakończeniu kariery związał się z zespołem Suzuki. Pracował w niej wraz ze swoim bratem Sylvainem, który również związany był z motocrossem. Do tragedii, która była przyczyną śmierć Geboersa, doszło w niedzielę późnym wieczorem. Jak informują belgijskie media Belg wskoczył do stawu, aby ratować swojego psa. Podczas próby ocalenia pupila, 55-latek prawdopodobnie zasłabł i utonął. Jego ciało odnaleziono dopiero w poniedziałek rano, mimo intensywnych poszukiwań.

Zobacz również: Nie żyje były piłkarz i trener Wisły Kraków. Z "Białą Gwiazdą" zdobył mistrzostwo Polski

Wyniki, statystyki i tabele na żywo -> Sprawdź tutaj na kogo stawiać
Aż 16 dyscyplin!