Nie żyje były polski żużlowiec. Został znaleziony martwy w swoim domu, miał zaledwie 41 lat

2021-07-21 14:18
Znicz
Autor: Pixabay

Niezwykle przykre informacje napływają do nas ze Szwecji – nie żyje były polski żużlowiec, Sebastian Trumiński. Ciało 41-latka zostało znalezione w jego domu w Virserum. Tam od 8 lat mieszkał i pracował, będąc wciąż aktywnie związany z żużlem. Na razie nie podano przyczyn śmierci Trumińskiego. W swojej karierze ścigał się w klubach z Lulbina, Opola, Warszawy czy Gdańska.

Swoją przygodę z żużlem Sebastian Trumiński rozpoczynał w LKŻ Lublin, w którym w 1997 zdał egzamin na licencję żużlową, a rok później zadebiutował w tym klubie w rozgrywkach drugiej ligi. W późniejszych latach startował także w zespołach z Opola, Warszawy czy Gdańska, kilkukrotnie wracając też do Lublina. Poza granicami naszego kraju ścigał się także w Anglii oraz Rosji, jednak nie osiągał większych sukcesów. W 2007 roku dotarł do półfinału Indywidualnych Mistrzostw Polski.

Maciej Janowski drugi w finale GP Czech! Wspaniała jazda Polaka. Artiom Łaguta pierwszy

Bartosz Zmarzlik o ojcostwie: Maleństwo daje mi wiele motywacji

Ogromna tragedia w Szwecji, Sebastian Trumiński został znaleziony w swoim domu

Po zakończeniu kariery swoją przyszłość związał ze Szwecją, o czym  mówił w wywiadzie dla portalu magazynzuzel.pl - Wyjechałem do Szwecji w 2013 roku. Od ośmiu lat mieszkam w Virserum, jakieś 18 kilometrów od Malilli. Czyli tu gdzie jest tor żużlowy, gdzie było Grand Prix i klub Dackarna Malilla. W Szwecji prowadzę swoją firmę „Speedway Cent”. Zajmuję się sprzedażą części do motorów żużlowych. Czyli nadal z żużlem jestem związany, bo trudno, żeby było inaczej – mówił Sebastian Trumiński.

W mediach próżno szukać na razie informacji na temat przyczyn śmierci byłego polskiego żużlowca. 41-latek miał żonę, z którą doczekał się dwóch córek.

Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE