Prorocze słowa Leszka Kuzaja: - Niech w rajdzie Monza wygra lepszy z mistrzów Polski

2020-12-04 22:45 Waldemar Zawołowicz
Kajetan Kajetanowicz, rajd Niemiec
Autor: MATERIAŁY PRASOWE/KAJTO.PL Kajetan Kajetanowicz, rajd Niemiec

Rozpoczął się już samochodowy rajd Monza, a w nim startuje załoga LOTOS Rally Team, Kajetan Kajetanowicz (41 l.) i Maciej Szczepaniak (45 l.), którzy są w ścisłej czołówce rywalizacji w WRC3. Leszek Kuzaj, czterokrotny rajdowy mistrz Polski uważa, że po ośnieżonych alpejskich trasach w Lombardii dla końcowych wyników tej batalii wielkie znaczenie będzie miało wszechstronność i taktyka kierowców.

- Warunki atmosferyczne zaskoczyły wszystkich i dlatego w tej sytuacji ogromne znaczenie będzie miało odpowiednie rozpoznanie trasy. Liczyć się będą też właściwe ustawienia w samochodzie. W rywalizacji WRC Elfyn Evans jest w fantastycznej formie i nie dziwi mnie, że prowadzi. Bardzo Brytyjczykowi kibicuję, ale musi się liczyć z Francuzem Sebastienem Ogierem, który z racji doświadczenia i sukcesów jest klasą samą w siebie. Nie można przekreślać też znakomitego Belga, Thierry Neuville'a oraz ciągle aktualnego mistrza świata Estończyka Otta, Tanaka - nie ma wątpliwości Kuzaj.

Nas jednak najbardziej interesuje walka w WRC3. Tutaj szanse na wysokie miejsce zachowuje Kajetanowicz. Jego Skoda Fabia Rally 2 evo spisuje się bardzo dobrze i kierowca z Ustronia ciągle liczy się walce o końcowe zwycięstwo.

- Jest to doskonały moment, w którym Kajetan może pokazać jakim jest taktykiem. Jest to jego bardzo silna strona. Podczas swoich występów Kajetanowicz zawsze trzymał się blisko czołówki, jechał mądrze strategicznie i na końcu atakował. Taka taktyka może w Lombardii przynieść sukces. Ale Kajetan musi uważać na... mistrza Polski. Jest nim Fin Jari Huttunen, który znajduje się w tym roku w świetnej formie. Nie tylko wygrał w Polsce, ale jest mocny w WRC3. Zwyciężył też w rajdzie Szwecji, dlatego sam jestem ciekawy jego walki z trzykrotnym mistrzem Polski. Obaj są bardzo szybcy i szanse mają równe. Może powiem tak: niech w Lombardii wygra... lepszy z mistrzów Polski - dodaje.

Co ciekawe, to właśnie Kuzaj jako jeden z pierwszych poznał się na talencie Kajetanowicza. W 2005 roku organizując camp dla najzdolniejszych młodych polskich talentów, od razu zwrócił jego uwagę błyskotliwy Kajto, który wtedy jeździł Peugeotem.

- Kajetan przekonał mnie swoją dynamiczną jazdą. Widać było w nim pasję i ogromny talent. Po rajdzie Barbórka zaproponowałem jazdę w moim zespole. Trochę szkoda, że Kajetanowicz w zespole Subaru Poland Rally Team jeździł tak krótko. Ale postawiłem na utalentowanego kierowcę - przekonuje Kuzaj.

Wiele się mówi, że Kajetanowicz może wkrótce dołączyć do elity kierowców WRC. Czy Ustronianin ma szansę powalczyć w rajdowym topie?

- Wiele będzie zależało od budżetu i sponsorów. W WRC w grę wchodzą ogromne pieniądze. Samochody tej klasy są bardzo szybkie, a bardzo dużą rolę odgrywa aerodynamika. Dlatego tam pędzi się w zasadzie non stop na szóstym biegu i z ogromną prędkością wchodzi się w zakręty. Kajetanowi życzę tego gorąco, bo jego umiejętności są bardzo wysokie. Tam czołówka nie jest zbyt liczna, zatem można sporo namieszać. Doświadczenie zdobyte w WRC3, czy WRC 2 może mieć wielkie znaczenie'

Leszek Kuzaj mimo, że nie startuje na światowych trasach, to ciągle jest aktywny jest na polskim podwórku motoryzacyjnym. Były mistrz kierownicy 12 grudnia organizuje imprezę "Tor Modlin Rally Show". - Będzie to podobny rajd do Barbórki. 9 odcinków specjalnych, plus jeden wieczorny. Już teraz mamy 50 kierowców, którzy się zgłosili do startu. W tym Fin Jari Huttunen. Zabraknie Kajetana, który akurat wtedy ma zobowiązania wobec sponsorów. Ale liczę, że uzbieramy 60 załóg i będzie to udane zakończenie sezonu w Polsce - podsumował czterokrotny mistrz Polski.

Leszek Kuzaj
Autor: Sebastian Wolny Leszek Kuzaj za kierownicą. Obok Maciej Szczepaniak, obecny pilot Kajetanowicza
Najnowsze