Wyboksował sobie 53 auta

2009-03-14 6:00 Jan Ciosek

W ciągu niecałych 9 lat zmieniał auto ponad 50 razy, czasem nawet co kilka dni. Teraz w garażu mistrza Europy w boksie Rafała Jackiewicza (32 l.) stoi wspaniała terenowa limuzyna BMW X5, kupiona z pomocą sponsora za pieniądze z zakładu, którego... jeszcze nie wygrał.

Zaczęło się w 2000 roku od 15-letniego audi 80. Rafał Jackiewicz zawsze kochał samochody, ale nawet przez myśl mu nie przeszło, że będzie miał ich aż tyle. Teraz trochę zwolnił. Poprzednim BMW 7 jeździł ponad rok, co było najlepszym wynikiem w życiu. Wcześniej się zdarzało, że wymieniał auto po tygodniu. Wiele wskazuje, że w nowym samochodzie bokser ustanowi nowy rekord.

Diablo przysponsorował

Rafał Jackiewicz pod koniec ubiegłego roku założył się z kilkoma kolegami z grupy bokserskiej Bullit Knock-Out Promotions. Jeśli do końca roku nie przekroczy 72 kilogramów, dostanie w sumie 55 tysięcy złotych.

- Postanowiłem sobie wtedy, że te pieniądze przeznaczę na zakup wymarzonego BMW X5 - opowiada "Super Expressowi" mistrz Europy w wadze półśredniej, który kilkanaście dni temu po raz drugi obronił swój pas. W pojedynku z Włochem Luciano Abisem walczył z reklamą firmy Pilmas na plecach. I właśnie ta firma postanowiła nie czekać do końca zakładu.

- Tak we mnie wierzą, że kupili mi to auto już dziś - cieszy się Jackiewicz, prezentując wspaniałą czarną limuzynę. - Kiedy już wygram zakład, zwrócę sponsorowi te pieniądze, które dostanę od chłopaków. Przy okazji chciałbym podziękować Krzyśkowi "Diablo" Włodarczykowi i Arturowi Szpilce za przysponsorowanie nowej bryczki!

Lista wcześniejszych samochodów boksera jest imponująca. Znajduje się na niej 13 ukochanych BMW, 10 opli, 4 fordy i aż 6 maluchów. - Zawsze kochałem maluszki - śmieje się bokser. - Kiedyś sobie wymyśliłem, że będę jeździł czarnym fiatem 126p. A ja niestety mam taką wadę, że jak coś powiem, to realizuję to, bez względu na to, jak głupi jest ten pomysł. Kupiłem więc białego maluszka i sam pomalowałem go na czarno, łącznie z podsufitką. To był prawdziwy czad!

Znalazł hummera

Im lepiej sobie radził na zawodowych ringach, tym lepszymi autami mógł się pochwalić. Zaczynał od ledwie jeżdżącego starego audi 80 za tysiąc złotych, teraz ma luksusowe BMW za ponad 100 tysięcy. Poprzednią "beemkę" (srebrną "siódemkę") oddał narzeczonej Marcie (30 l.). Ale do ślubu w lipcu nie pojadą samochodem z monachijskiego koncernu. - Mamy już zarezerwowanego jedynego w Polsce hummera na wielkich, metrowych kołach i z 6-litrowym silnikiem - chwali się bokser.