Rekord po rekordzie na długich dystansach. Noc spełnionych marzeń w Walencji

2020-10-08 11:56 dch
Joshua Cheptegei
Autor: AP Joshua Cheptegei

Dwa rekordy świata w lekkoatletyce padły jednego wieczora. Na stadionie Turia w Walencji historyczne wyniki uzyskali 24-letni Ugandyjczyk Joshua Cheptegei (na 10.000 m) i 22-letnia Etiopka Letesenbet Giday (na 5.000 m).

To był lekkoatletyczny minimityng, ale ustawiony tak, by wywołał pioruny, pomimo braku publiczności na trybunach, ze względów sanitarnych. Atak na rekordy świata na długich dystansach udał się w 100 procentach.

Joshua Cheptegei, ubiegłoroczny mistrz świata, przyleciał do Walencji po ponad sześciotygodniowym treningu w kapchorwa w Ugandzie mówiąc po przybyciu, że był to prawdopodobnie najlepszy okres jego przygotowań do startu.

Miał rację. Od początku w znakomitym tempie prowadzony był przez "zająców", a od połowy dystansu wyszedł na prowadzenie i nadal pokonywał okrążenia w średnim tempie 63 sekundy. Uzyskał wynik 26.11,00 min., lepszy o 6,53 s od dotychczasowego rekordu świata należącego do Etiopczyka Kenenisy Bekele (z roku 2005).

To już trzeci rekord świata ustanowiony przez Cheptegeia w tym roku. Dwa poprzednie pobił w Monako: w lutym na dystansie 5 km po szosie (12.51 min.), a w sierpniu odebrał rekord na 5.000 m po bieżni (12.35,36 min.) także Kenenisie Bekele.

- Cieszę się, że spełniłem swoje marzenie. Miłośnicy sportu na całym świecie też mają teraz coś do zapamiętania. Mam nadzieję, że w obecnej trudnej sytuacji takie sprawy mogą dawać nam radość i nadzieję na jutro - powiedział czyniąc aluzję do pandemii koronawirusa.

Rekordzista świata pozostanie przez najbliższe dni w Hiszpanii, by przygotować się do mistrzostw świata w półmaratonie, które odbędą się w Gdyni w następną sobotę (17 października).

Również Letesenbet Gidey miała bardzo solidna pomoc ze strony koleżanek w ataku na rekord świata. Podyktowały tempo biegu na wynik lepszy od rekordzistki, Etiopki Tirunesh Dibaby (14.11,15 min. w roku 2008) do 3000 mterów. Ostatnie pięć „kółek” Gidey pokonała już sama, a metę minęła w czasie 14.06,62 min. przebijając wynik rodaczki o 4,53 s.

To drugi jej rekord świata w karierze. Rok temu ustanowiła go na dystansie 15 km po szsie (44.20 min.).

- Marzyłam o tym od sześciu lat - powiedziała na mecie.

A cudowna noc w Walencji pokazała jej i Joshui Cheptegeiowi, że marzenia mogą się spełniać.

Najnowsze