Nie uwierzycie, co zrobiła Katarzyna Zillmann! Dramat był o krok

2021-09-09 14:03
Katarzyna Zillmann
Autor: Instagram/ kzillmann Katarzyna Zillmann

Katarzyna Zillmann była z pewnością jedną z bohaterek igrzysk olimpijskich w Tokio. Członkini osady wioślarskiej czwórki podwójnej kobiet ucieszyła całą Polskę, gdy wraz z koleżankami zdobyła pierwszy polski medal tej imprezy. Był to jedynie zalążek jej obecności w mediach. Wywiad, którego udzieliła po swoim sukcesie, odbił się szerokim echem w całym kraju. Teraz okazuje się, że srebrna medalistka olimpijska była o krok od nieobecności w Tokio…

Katarzyna Zillmann to postać, o której przed igrzyskami w Tokio wiedzieli jedynie miłośnicy wioślarstwa. Jej występ w stolicy Japonii zmienił wszystko, a sama wioślarka stała się rozpoznawalna w całym kraju. O wywiadzie, którego udzieliła Telewizji Polskiej, było głośno jeszcze po zakończeniu imprezy. Zillmann oficjalnie dokonała coming-outu na antenie publicznej telewizji, co wprawiło w osłupienie wszystkich obserwatorów igrzysk. Natychmiast zdobyła ona popularność, a w programie „Za linią mety” opowiedziała historię, która zszokuje każdego kibica.

Katarzyna Zillmann szczerze o homoseksualizmie. Tak przed laty zareagował jej trener

Całą rozmowę „Za linią mety" możecie obejrzeć poniżej:

Drobnostka, która niemal pozbawiła Zillmann medalu

Zanim nadarzy się okazja do zdobycia olimpijskiego medalu, trzeba na taką imprezę dojechać. Okazuje się, że ogromne problemy z transportem do Tokio miała przyszła wicemistrzyni olimpijska. Wioślarka napotkała na swojej drodze do Japonii niespodziewane trudności, które mogły zakończyć jej marzenia o sukcesie na igrzyskach.

Zjawiskowa blondynka to ukochana kata Anglików! Bohater kadry kocha Żurek

- Tydzień przed lotem zorientowałam się, że mój paszport zaginął. Od razu posłałam mamę do mieszkania, potem Julię, bo uznałam, że może mama nie była w stanie go znaleźć. Jednak Julia też nie odnalazła dokumentu. Zaczęły się nerwowe telefony do PKOL, PZTW, klubu, żeby coś wymyślić. Okazało się, że żona mojego trenera klubowego ma znajomości w urzędzie paszportowym. Załatwiła mi termin wizyty na następny dzień, a ja pędziłam z Wałcza, żeby złożyć wszystkie papiery i otrzymać paszport przed wylotem. Naprawdę się stresowałam – wyznała Zillmann w rozmowie z Michałem Kozłowskim.

O całej nerwowej sytuacji przez dłuższy czas nie wiedziały partnerki Zillmann z osady. Wioślarka starała się załatwić sprawę bez większego rozgłosu, a o wszystkim poinformowała koleżanki w chwili wyjazdu z Wałcza. - Dopiero przed wyjazdem z Wałcza powiedziałam o tej sytuacji partnerkom. Przyznaję, nie były zdziwione. Uspokoiłam je, że wszystko jest już załatwione. Dziękuję pani z urzędu za sprawne załatwienie tematu. Mam dla niej prezent z Tokio, przekażę go w Toruniu – opowiedziała zakłopotana wioślarka.

Poniżej możecie zobaczyć, jak wygląda dziewczyna Katarzyny Zillmann, Julia

Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Najnowsze