Siatkarka zastrzelona przez męża. Ich 8-miesięczne dziecko było wtedy w domu

2021-04-14 18:11 Marek Żochowski
Molly Lillard
Autor: FACEBOOK Molly Lillard

Tragiczna historia z udziałem znanej siatkarki. Znaleziono ją postrzeloną przed domem, a w środku zabarykadował się jej mąż i popełnił samobójstwo. Do dramatu doszło w Scottsdale w stanie Arizona, a ofiarą okazała się Molly Toon-Lillard, czołowa przed kilkoma laty siatkarka ligi akademickiej USA i córka byłego futbolisty New York Jets, Ala Toona. Zmarła w szpitalu z odniesionych ran.

Była gwiazda uniwersyteckiej drużyny Michigan, zdaniem policji, została postrzelona przez męża, a był to przypadek tzw. samobójstwa rozszerzonego. Karetka zawiozła ją do szpitala, ale nie uratowano jej życia. Mąż Molly Lillard, 36-letni Royce Lillard III, zabarykadował się tymczasem w domu i kiedy oddział specjalny sforsował drzwi, znalazł go zastrzelonego. Wszystko wskazywało, że popełnił samobójstwo. Postrzeloną kobietę znaleziono ok 17.00 przed jej domem. W mieszkaniu przebywało w czasie tragedii 8-miesięczne dziecko pary, nie odniosło na szczęście żadnych obrażeń. Lillardowie byli małżeństwem od dwóch lat.

Polskie siatkarki dwa razy wygrały z Czeszkami

Znajomi siatkarki nie mogli uwierzyć w to, co się wydarzyło. „Jestem w absolutnym szoku” - powiedziała Laura McGinnis Wilkinson, która grała w licealnej drużynie siatkarskiej z Lillard. „Molly była takim dobrym człowiekiem, takim światłem na tym świecie. Wydaje się, że takie rzeczy nie powinny przytrafiać się dobrym ludziom. Naprawdę podziwiałam Molly zarówno na parkiecie, jak i poza nim. Była silnym liderem, dojrzałym, twardym i inspirującym. Potrafiła naciskać na nas wszystkich, abyśmy byli najlepsi. Poza boiskiem była wesoła, miała zaraźliwą energię”.

Finał PlusLigi: Zaksa Kędzierzyn - Jastrzębski Węgiel. Oto zabójcza broń jastrzębian

Podziel się opinią
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Najnowsze