Rajd Dakar 2020. Kuba Przygoński z Orlen Teamu: Jechałem 185 kilometrów na godzinę [WIDEO]

2020-01-12 16:54 Marek Żochowski, Arabia Saudyjska
Rajd Dakar 2020, Kuba Przygoński, Orlen Team, Carlos Sainz
Autor: Marek Żochowski Kuba Przygoński (z prawej) w trakcie Rajdu Dakar korzysta z rad słynnego Hiszpana Carlosa Sainza

– Widziałem polskie flagi, a to zawsze motywuje, dlatego zamrugałem kibicom światłami – mówił Kuba Przygoński po zajęciu ósmego miejsca na siódmym etapie Rajdu Dakar 2020. Lider Orlen Teamu jest daleko w klasyfikacji generalnej po pechowych odcinkach na początku imprezy, ale raz za razem pokazuje, że potrafi jechać tempem najlepszych.

W niedzielę nasz najbardziej doświadczony kierowca na Dakarze nie miał żadnych problemów na trasie. To był wręcz łatwy etap, jeśli o jakimkolwiek tak można powiedzieć w najbardziej morderczej imprezie terenowej świata. – Dzisiaj mieliśmy właściwie autostradę po pustyni, bo jechaliśmy po płaskich odcinkach 185 na godzinę, czyli tyle, ile samochód był w stanie się rozpędzić. Było płasko i stosunkowo nudno, bo było mało technicznych momentów. Jesteśmy w grze, przebiliśmy się do naszej grupy z dalszych pozycji.

– Jechałem ekstremalnie szybko, w pewnym momencie licznik pokazywał 185 czy może nawet 187 kilometrów na godzinę, gdy zawiał wiatr w plecy – przyznał kierowca Orlen Teamu. - Były takie fragmenty, że przez dziesięć, piętnaście minut nie odpuszczałem gazu. Cały czas pełny gaz. W takim momencie to nawet nie jest za duża sztuka prowadzić auto, bo mamy długi płaski odcinek po pustyni, trzeba tylko trzymać pedał gazu.