O możliwym powrocie Roberta Kubicy do F1 głośno było już jakiś czas temu, a teraz wszelkie spekulacje jeszcze przybrały na sile. Wszystko przez testy na torze Yas Marina w Abu Zabi, gdzie Polak jeździł najnowszym bolidem Williamsa. I wypadł tam naprawdę bardzo dobrze. 28 i 29 listopada przejechał łącznie aż sto dwadzieścia osiem okrążeń, a na dodatek wykręcił najlepszy czas spośród wszystkich kierowców brytyjskiej ekipy. Okazał się więc lepszy zarówno od Siergieja Sirotkina, jak i Lance'a Strolla, który jest pewien angaży w teamie na przyszły sezon.
Takie wyniki wciąż nie oznaczają jednak, że Polak faktycznie dostanie kontrakt w Williamsie. Dziennikarz BBC Andrew Benson twierdzi jednak, że to Kubica wciąż jest faworytem do zatrudnienia w Williamsie. - Pozostanie nim tak długo, jak Williams nie będzie widzieć jakichkolwiek problemów w danych zebranych w trakcie testów. Przeanalizują wszelkie informacje z przejazdów w fabryce zespołu w Grove, aby wyeliminować wszystkie zmienne i uzyskać jasny obraz tempa Kubicy - przyznał.
Zdaniem Bensona Williams będzie chciał ogłosić skład kierowców na przyszły sezon jeszcze w grudniu, najpewniej przed świętami Bożego Narodzenia. Dziennikarz zaznacza jednak, że postawa Kubicy już teraz zasługuje na wielki szacunek i uznanie - Gdyby Kubica podpisał kontrakt z Williamsem, mielibyśmy zwieńczenie historii, która już jest niezwykła. Polak walczył o życie po wypadku, który zahamował jego karierę w F1. Niemal stracił prawe ramię, doznał wielu złamań po prawej stronie ciała, gdyż jego samochód został przebity metalową barierką. Dopiero zeszłej zimy wrócił do takiego stanu fizycznego, w którym pomyślał o ponownym prowadzeniu samochodu F1 - przyznał.
Wygląda więc na to, że polskim kibicom i samemu Kubicy pozostaje uzbroić się w cierpliwość i czekać. Miejmy jednak nadzieję, że będzie na co!