Robert Kubica kupił sobie porsche. Jeździ nim TYLKO DO KOŚCIOŁA

2020-02-24 11:19 JWa
Robert Kubica
Autor: East News Robert Kubica

W Polsce handlarze samochodami bardzo często używają określenia "właściciel jeździł nim tylko do kościoła", które ma potwierdzić niski przebieg sprowadzanego zza granicy pojazdu z drugiej ręki. Często jednak fraza ta ma niewiele wspólnego z prawdą. Na szczęście zdarzają się też ludzie, którym zarzucić kłamstwa w tej materii nie można. Przykładem powinien być Robert Kubica, którego luksusowy samochód faktycznie jeździ bardzo mało.

Robert Kubica ma za sobą pierwsze testy w bolidzie Alfa Romeo Racing Orlen. W ubiegłym tygodniu w Barcelonie był bardzo szczęśliwy. Sam podkreślał, że jazda nową maszyną daje mu zdecydowanie więcej frajdy niż ściganie się Williamsem z zeszłego roku. Na testach w Katalonii krakowianin jak zawsze przyciągał uwagę fanów i dziennikarzy. Jeden z pasjonatów F1 nagrał z nim videobloga. Zapytał między innymi o marzenia z dzieciństwa. W odpowiedzi Robert Kubica wspominał swój niezwykły zakup. - To trudne pytanie, bo powinienem powiedzieć Alfa Romeo, ale dobrze, że dodałeś, że chodzi o te z dzieciństwa. Mój tata był zawsze wielkim fanem Porsche. Oczywiście, jak byłem mały, bawiłem się tymi samochodzikami i obiecałem sobie, że jak wygram wyścig F1, to kupię sobie porsche - zdradził jedyny polski kierowca w historii F1.

- I tak zrobiłem, kupiłem GT3 RS z 2008 roku - dodał dalej Robert Kubica. Polak jedyny w swojej karierze wyścig Formuły 1 wygrał właśnie w 2008 roku na torze w Kanadzie. Przy okazji kierowca testowy Alfa Romeo Racing Orlen zdradził ciekawostkę, dotyczącą wymienionego samochodu. - Praktycznie go nie używam, ma mniej niż 8000 km - powiedział Robert Kubica.

Model, o którym mówił Robert Kubica, obecnie kosztuje na rynku wtórnym około 600 tysięcy złotych. Sam właściciel cacka cieszy się, że wartość maszyny wciąż rośnie.