91-letni polski kierowca chce startować do SETKI! Sobiesław Zasada z niesamowitym wyczynem w Rajdzie Safari

2021-07-01 13:37
Sobiesław Zasada w Rajdzie Safari
Autor: Materiały Prasowe Sobiesław Zasada w Rajdzie Safari

Ma 91 lat i zatrzymała go dopiero „Diabelska Bramka”. Tak nazywał się ostatni odcinek specjalny Rajdu Safari. Sobiesław Zasada pokazał prawdziwą klasę, walcząc na trudnych piaskach w Kenii. Taka postawa musiała zostać doceniona przez „Super Express”. Legendarny kierowca został nominowany w naszym plebiscycie SuperSportowca czerwca.

- Muszę przyznać, że nie spodziewałem się, że Kenia się tak zmieni, a zmieniła się niesamowicie. Pierwszy raz byłem tam na rajdzie w 1969 roku. Ostatni raz w 1997 roku. Najbardziej zaskoczyło mnie to, że tam się tak interesowali takim „dziadkiem” jak ja! W największym szoku był chyba ambasador Kenii, bo nagle zaczęło się tam mówić o Polsce. Po odcinkach miałem mało czasu na odpoczynek, bo ciągle pozowałem do zdjęć. Podchodzili wszyscy, nawet młodzież – mówi „Super Expressowi” Sobiesław Zasada.

Sobiesław Zasada na trasie Rajdu Safari
Autor: fot. materiały prasowe Sobiesław Zasada na trasie Rajdu Safari

Co się stało w samej końcówce rajdu? Pojazd zakopał się w głębokim piasku. Tuż potem uderzyły w nie dwie inne nadjeżdżające rajdówki. - Nagle z tyłu podjechał samochód i nas łupnął. Skrzywił nam koło, zniszczył lusterko wsteczne i przejechał po karoserii i pojechał. Nie wiem, czy dojechał do mety. A wszystko działo się dwa kilometry przed metą. Tam nie było możliwości wyprzedzania i omijania - tłumaczy słynny rajdowiec. 

U nas Sobiesław Zasada ma za to wielkie szanse na zwycięstwo. Jak zagłosować na Sobiesława Zasadę? Wystarczy wejść na TĘ STRONĘ, zaznaczyć jego nazwisko i zostawić dane w formularzu. Warto to zrobić, ponieważ jedna osoba spośród głosujących zostanie nagrodzona aż dwoma tysiącami złotych! Głosowanie na Super Sportowca Czerwca trwa od 1 do 12 lipca. Zwycięskiego zawodnika bądź zawodniczkę ogłosimy 14 lipca. Nagrodzonego głosującego przedstawimy 15 lipca.

A w Kenii tych problemów było więcej, z wszystkimi przeciwnościami Zasada i jego pilot Tomasz Borysławski walczyli dzielnie do 19. odcinka. - Mieliśmy też kłopoty techniczne. Sprzęt do kontaktowania się zawiódł, mimo wielu prób. Porozumiewaliśmy się na migi! Palcami mi pokazywał, gdzie mam jechać . Jechałem tak, jak widziałem. I tak cały rajd, ale świetnie spisał się mój pilot Tomasz Borysławski - mówi.

Zasada zapowiada, że do Kenii jeszcze wróci. - Chcą bym przyjechał w przyszłym roku, ale ja ich zapewniłem, że jeśli w 2030 roku zrobią Rajd Safari, to się stawię!

Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Najnowsze