Adam Kownacki: Przed KORONAWIRUSEM schowałem się w górach [ZDJĘCIA]

2020-03-24 16:22 Marta J. Rawicz
Adam Kownacki
Autor: Instagram/akbabyface Adam Kownacki

W Nowym Jorku szaleje epidemia koronawirusa, więc Adam Kownacki (30 l.) wyjechał z bezpieczniejsze miejsce. Polski bokser wraz z najbliższymi schronił się w górach Appalachach. W rozmowie z "Super Expressem" nasz "BabyFace" opowiedział, jak spędza czas. Przeanalizował też przyczyny swojej porażki z Robertem Heleniusem. Zobaczcie ZDJĘCIA.

"Super Express" - Boisz się wirusa?
Adam Kownacki: - Tak, ale w granicach rozsądku. Na pewno nie lekceważę zagrożenia. Wszyscy musimy działać razem, by ta zaraza się nie rozprzestrzeniła. Ale nie popadam w panikę, nie kupuje na zapas wody i papieru toaletowego (śmiech). Staramy się z żoną żyć normalnie. Przestrzegamy zasad, myjemy ręce, trzymamy się z dala od większych skupisk ludzi. Na czas epidemii wyjechaliśmy z rodziną do górskiego kurortu Hunter. Dzisiaj byłem po kawę w miejscowym Starbucksie. Mamy tu spokój i ciszę.

- Może to dobre miejsce na obóz przygotowawczy przed kolejną walką?
- Taki jest plan. Nie wiadomo jednak, kiedy będą znów powalczę, bo boks jest zawieszony do maja, a co dalej będzie, nikt nie wie. Moja walką była ostatnią przed epidemia wirusa w Nowym Jorku. Niestety przegrałem z Robertem Heleniusem. Na pewno przed następnym pojedynkiem inaczej będzie zorganizowany mój obóz przygotowawczy. Teraz ostatni tydzień był trochę męczący. Na treningi jeździłem godzinę drogi w jedną stronę, do tego stałem w korkach, doszły też obowiązki medialne, spotkania z fanami, które bardzo lubię, bo dają mi wsparcie. Ale przez to wszystko ciężko mi było się wyciszyć i zrelaksować.

- To dlatego przegrałeś z Robertem Heleniusem?
- Nie, ale na pewno to też miało wpływ. Nie szukam teraz winnych i nie tłumaczę się. Wiem, że przegrałem przez jeden cios i moment nieuwagi. Mam taki styl, że idę do przodu.

- Może czas go w końcu zmienić?
- Będzie ciężko, bo bardzo lubię się bić (śmiech). Myślę, że jeszcze poboksuje pięć lat, a później zajmę się czymś związanym z boksem. Ten sport zmienił moje życie, za ostatnią walkę dostałem dobrą wypłatę. Na mojej drodze wielu ludzi podało mi rękę. Dlatego w przyszłości chcę pomóc innym, którzy zaczynają w tym sporcie.

- Masz odłożone pieniądze na życie?
- Na całe może nie, ale inwestuję, gram na giełdzie. Będzie dobrze.

- Myślisz, że ludzie wezmą lekcję z czasów epidemii? Zmienią się, zwolnią tempo, zaczną doceniać w inne wartości?
- Może na chwilę się zatrzymują. Ale później wrócą do normalnego trybu życia i zaczną pewnie szukać winnych epidemii.