Andrzej Gołota cały NA CZARNO zjechał głęboko POD ZIEMIĘ. Padł na klęczki, wyjął GRUBĄ FORSĘ [ZDJĘCIA]

2020-11-16 19:59 mil
Andrzej Gołota u Artura Szpilki
Autor: SE Andrzej Gołota u Artura Szpilki

Do grona prawdziwych idoli polskiego świata sportu bez wątpienia należy Andrzej Gołota. Były pięściarz przez lata swoimi emocjonującymi walkami rozkochiwał w sobie publiczność znad Wisły. I choć mogłoby się wydawać, że o jego życiu wiadomo niemal wszystko, to jednak istnieją takie aspekty, o których nawet najbardziej wytrawni fani usłyszą po raz pierwszy.

Gdyby zapytać polskich fanów sportów walki o najbardziej popularnego boksera wywodzącego się z naszego kraju, wielu z nich bez wątpienia wskazałoby Andrzeja Gołotę. Pięściarz stoczył w ringu wiele pasjonujących walk i przez lata rozkochiwał w sobie publikę. Obecnie mieszka w Stanach Zjednoczonych, ale jego sława cały czas nie przemija, a komentarze cieszą się wielkim uznaniem. Nie każdy jednak zna wszystkie wydarzenia z życia obecnego 52-latka. Do takich z pewnością należy moment, kiedy ubrany na czarno bokser postanowił... zjechać głęboko, głęboko pod ziemię, by tam doznać bardzo ciekawych przeżyć. O co tak właściwie chodzi? Odpowiedź w poniższej galerii zdjęć!

KOSZMARNA wpadka Radwańskiej! Wszyscy zobaczyli jej czerwone MAJTKI [ZDJĘCIA]

Trump przegrał MILION DOLARÓW stawiając na wygraną Gołoty
Najnowsze