Mateusz Borek o rozstaniu z KSW: Nie jestem gotowy, by oglądać to spod klatki [WIDEO]

2020-07-10 8:53 Mateusz Fudala
Mateusz Borek
Autor: Kamil Kacperczyk Mateusz Borek

- KSW to zawsze była dla mnie rodzina. Polubiliśmy się, nie wyobrażaliśmy sobie życia bez siebie. Pewnych rzeczy jednak nie jestem w stanie przeskoczyć – powiedział nam w emocjonalnym wywiadzie Mateusz Borek w przeddzień gali KSW 53. Współpraca znanego dziennikarza z największą federacją MMA w Europie zakończyła się po 16 latach.

W sobotę w Warszawie odbędzie się gala KSW 53, w której walką wieczoru będzie elektryzujący pojedynek Mateusza Gamrota (29 l., 15-0) z Normanem Parkiem (33 l., 28-6-1), który dopełni trylogię. Podczas gali zabraknie Mateusza Borka, który był związany z federacją od 16 lat. Znany dziennikarz, który prowadził studia w trakcie gal i przeprowadzał wywiady po walkach, po rozstaniu ze stacją Polsat musiał rozejść się z KSW:

- Nie ukrywamy, że mamy nic porozumienia i jesteśmy przyjaciółmi – powiedział „Super Expressowi” Mateusz Borek:

Mateusz Borek na gorąco po gali GROMDA: Momentami było jak w Sin City [WIDEO]

Mateusz Borek o rozstaniu z KSW. Wzruszające słowa

Rozwijamy nasz serwis dzięki wyświetlaniu reklam.

Blokując reklamy, nie pozwalasz nam tworzyć wartościowych treści.

Wyłącz AdBlock i odśwież stronę.

- Powiem szczerze… dotknęło mnie to. Smutno mi z tego powodu. KSW to było jedno z moich telewizyjnych „dzieci”. Pamiętam pierwszą rozmowę z Maćkiem i Martinem, gdy jako młodzi ludzie przyszli do mnie z pomysłem KSW. Byłem wtedy po mistrzostwach świata w Korei i Japonii i czterech sezonach Ligi Mistrzów. Pewnie dla przeciętnego kibica byłem zdecydowanie bardziej rozpoznawalny, niż fighterzy, którzy brali udział w KSW. Czułem się częścią tego widowiska, jak Waldemar „Wall-E” Kasta i Paweł Wójcik. Z KSW zawsze miałem szczególną relację, nie potrafiłem z nimi rozmawiać o biznesie, rozliczać się. To zawsze była dla mnie rodzina, zżyliśmy się, polubiliśmy, nie wyobrażaliśmy sobie życia bez siebie… czasami jednak siła wyższa decyduje za człowieka. Pewnych rzeczy nie jestem w stanie przeskoczyć. Trzeba się z tym pogodzić – przyznał Borek.

Mateusz Borek: Nie przyjęli mnie na praktyki do TVP [WIDEO]

- W tę sobotę nie jestem gotowy, by przyjść na galę i oglądać to spod klatki. Zdecydowałem się wyjechać na Mazury. Wykupię PPV, usiądę sobie z winkiem przed telewizorem i pewnie co jakiś czas będę wymieniał SMS-y z Maćkiem - podsumował szef MB Promotions.

Najnowsze