Gwiazda MMA z POTWORNIE ROZKWASZONĄ twarzą po walce. Rywal tłukł go niemiłosiernie [ZDJĘCIA]

2019-11-08 7:41 JWa
Nate Diaz - Jorge Masvidal
Autor: AP Nate Diaz - Jorge Masvidal

W sobotę na gali UFC 244 kibice obejrzeli wyjątkowo krwawe starcie. Jedna z największych gwiazd tej znanej federacji Nate Diaz mierzył się z Jorge Masvidal. Pierwszy z wymienionych nie będzie najlepiej wspominał tego wydarzenia. Przeciwnik okazał się niezwykle mocny, a co gorsza trafiał go tak, że każdy kolejny cios siał coraz większe spustoszenie. Diaz walkę zakończył z kompletnie zakrwawioną twarzą i nic dziwnego, że teraz będzie miał dużo czasu na odpoczynek.

Sobotnia walka Nate Diaz - Jorge Masvidal odbyła się na gali UFC 244 we wspaniałej hali Madison Square Garden. Starcie to zakończyło się jak krwawy film. W pewnym momencie Masvidal trafił mocno rywala w twarz, a na niej pojawiło się głębokie rozcięcie. Kolejne ciosy sięgały celu i rana stawała się coraz poważniejsza. Na domiar złego doszło także do kolejnego rozcięcia i przez rozbryzgującą się krew 34-latek niewiele mógł zobaczyć. Lekarz, który opiekował się wydarzeniem, nie miał innego wyjścia. Zainterweniował i przerwał tę jatkę w klatce, więc przez TKO zwyciężył Masvidal. Dopiero kilka dni po tym głośnym starciu poznaliśmy pełny raport medyczny, w którym zawarto także informację, jak długa przerwa od wojen w oktagonie czeka obu wojowników.

Zgodnie z zaleceniami lekarza Nate Diaz będzie odpoczywał od walk w UFC przez najbliższe trzy miesiące. Sztab medyczny zastrzegł jednak, że będzie mógł wrócić trochę wcześniej. Zmuszony zostanie jednak wtedy do otrzymania odpowiedniej zgody od lekarzy po zdjęciu aż 25 szwów z twarzy! Również Jorge Masvidal otrzymał przerwę medyczną. W jego przypadku potrwa jednak ona znacznie krócej, bo tylko miesiąc.

Co ciekawe, niektórzy fani uważali, że lekarz interweniował za wcześnie. Dr Nitin K. Sethi, który przerwał starcie, tłumaczył dla MMA Fighting, że nie mógł dłużej zagwarantować bezpieczeństwa gwiazdy UFC. - Jestem dobrym neurologiem i lekarzem. Nazywanie mnie w sieci szumowiną, dzwonienie do biura z krzykami i straszenie mnie to coś zupełnie niedopuszczalnego. Trochę boję się o swoje zdrowie i bezpieczeństwo. Ktoś może zostać znowu zraniony i tym razem będę to ja - mówił bardzo szczerze doktor.

Najnowsze