Hubert Hurkacz w szczerej rozmowie z "Super Expressem": Nie mam czasu na rozrywki i miłość

2021-04-12 14:16 Marcin Cholewiński ch
Hubert Hurkacz
Autor: EastNews Hubert Hurkacz

Hubert Hurkacz (24 l., nr 16 ATP) z samych turniejowych nagród uzbierał już prawie 12 mln złotych (3,1 mln dolarów). W co inwestuje zarobione pieniądze? Czy ma czas na rozrywki, dziewczyny, miłość i spędzanie czasu jak jego rówieśnicy? Mistrz Miami Open, szesnasta rakieta świata, przed pierwszym meczem w Monte Carlo o wszystkim opowiedział w rozmowie z "Super Expressem".

"Super Express": - Co się u ciebie zmieniło po triumfie w Miami?

Hubert Hurkacz: - Niewiele, oprócz tego, że mam na koncie wygrany naprawdę duży turniej rangi Masters 1000 (śmiech). Poza tym wszystko pozostaje tak jak było: te same cele, te same metody treningu, takie samo podejście do gry i pracy.

- Teraz jest jednak większe zainteresowanie twoją osobą. Dostajesz prośby o autografy lub wywiady z nietypowych miejsc i krajów?

- Napewno odczułem bardzo po wygranej w Miami większe zainteresowanie ze strony mediów i kibiców. Dostałem masę gratulacji i za wszystkie bardzo dziękuję, bo nie ma szans żebym dał radę wszystkim odpisać. Na SMS-y odpisywałem chyba 3 dni! Prośby o autografy z całego świata przychodziły już wcześniej, ale rzeczywiście to zwycięstwo zostało zauważone na całym świecie.

- Jak świętowałeś triumf w Miami? Był czas na kolację ze sztabem?

- Tak, oczywiście. Była kolacja i udało się spędzić miły ale niezbyt długi wieczór, bo na drugi dzień już miałem wylot do Francji.

- Jak zainwestujesz ponad milion złotych, który zarobiłeś w Miami?

- Teraz myślę tylko o kolejnym występie i przygotowaniach do następnych turniejów. I to jest dla mnie najważniejsze. A zarobione na korcie pieniądze inwestuję przede wszystkim w swój rozwój sportowy.

- W Monte Carlo wynajmujesz apartament. Masz sentyment do tego miejsca, czy zadecydowały względy sportowe?

- Wynająłem tutaj mieszkanie, bo gram tutaj turniej, a poza tym to idealne miejsce do dłuższych przygotowań w tej części sezonu. Mamy tu doskonałą pogodę do grania przez niemal cały rok. Jest świetny klub tenisowy z doskonałą infrastrukturą. Monte Carlo nie jest duże, więc wszystko jest w sąsiedztwie. Na golfa jeszcze nie było czasu bo przygotowywałem się do turnieju, ale w wolnej chwili chętnie zagram.

- Czy w tym tenisowym szaleństwie masz czas na życie przeciętnego 24-latka czyli miłość i dziewczyny?

- Żaden tenisista w moim wieku nie ma szans na spędzenie czasu w taki sposób jak jego rówieśnicy. Praktycznie co tydzień jesteśmy w innym miejscu, ciągle w podróży, hotelu. Musimy być idealnie przygotowani fizycznie do grania, więc na normalne rozrywki w czasie sezonu nie ma szans. Jednak lubię ten tryb życia, bo dzięki temu mogę robić to co kocham.

Rozmawiał Marcin Cholewiński

Podziel się opinią
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Najnowsze