Fatalny mecz Huberta Hurkacza. Polak pożegnał się z Australian Open

2020-01-22 10:42 CH, DaO
Hubert Hurkacz
Autor: East News Hubert Hurkacz

Nie za długo potrwała przygoda Huberta Hurkacza w pierwszym tegorocznym turnieju wielkoszlemowym. Reprezentant Polski z Australian Open pożegnał się w drugiej rundzie. W rywalizacji z Johnem Millmanem zagrał wręcz fatalnie, co Australijczyk wykorzystał znakomicie. W nieco ponad dwie godziny pokonał Polaka i zameldował się w III rundzie turnieju.

Nadzieje związane z występem Hurkacza w Australian Open były spore. Polak w poprzedni sezonie pokazał, że stać go na rywalizację z czołówką światowego tenisa. W dodatku w turnieju w Auckland, który był przygotowaniem do australijskich zmagań, wrocławianin grał dobrze. Nie przełożyło się to jednak na ostatnie dni. Hurkacz miał spore problemy już w pierwszej rundzie i w pięciu setach ograł Dennisa Novaka.

Do gry polskiego tenisisty można było mieć mnóstwo zastrzeżeń. Jego fani liczyli, że była to jednak rozgrzewka i w kolejnych spotkaniach będzie wyglądało to zdecydowanie lepiej. Ale tak nie było. W rywalizacji z Millmanem Hurkacz ponownie pokazał się ze złej strony, co przełożyło się na wynik spotkania. Mimo że i w pierwszym i drugim secie to Polak jako pierwszy przełamywał rywala, Australijczyk był w stanie nie tylko wyrównać, ale także wygrać w decydujących momentach.

Działo się tak przede wszystkim przez liczne błędy 22-latka. Backhand Hurkacza w zasadzie nie istniał, popełnił w sumie aż 55 niewymuszonych błędów. W dodatku miał spore problemy z utrzymaniem jakości pierwszego podania. Millman natomiast spokojnie przebijał piłkę i wykazał się lepszą precyzją, choć nie był to dobry mecz również w jego wykonaniu.

W trzecim secie reprezentant gospodarzy miał wszystko pod kontrolą. Dwa razy z rzędu przełamał przeciwnika i pewnie zmierzał po zwycięstwo. Przy stanie 2:4 Hurkacz miał dwa break pointy i mógł odwrócić losy tej partii. Tak się jednak nie stało i Millman w 2 godziny i 30 minut doprowadził sprawy do końca i zapewnił sobie awans do III rundy Australian Open.

Hubert Hurkacz - John Millman 4:6, 5:7, 3:6

Na żywo

Hubert Hurkacz - John Millman

Witamy w naszej relacji na żywo z meczu Hubert Hurkacz - John Millman w II rundzie Australian Open. Początek spotkania ok. godziny 6.30-7.00 polskiego czasu

Dzień dobry! Zapraszamy na relację z meczu II rundy Australian Open. Hubert Hurkacz zmierzy się z Johnem Millmanem.

Przed nami kolejne wielkie emocje na pierwszym turnieju wielkoszlemowym w tym roku. Za nami już spotkanie Igi Świątek, która w I rundzie pokonała w wielkim stylu Timeę Babos. Na podobny efekt liczymy w meczu, który powinien rozpocząć się za około 30 minut, być może nieco mniej. Obecnie na korcie, na którym zagra Hurkacz z Millmanem toczy się pojedynek Garina z Raoniciem.

Kanadyjczyk był zdecydowanym faworytem tej rywalizacji i pokazuje to na korcie. Raonic prowadzi 6:3, 6:4, 3:2. W trzecim secie ma już przewagę przełamania. Jeśli wszystko potoczy się zgodnie z przewidywaniami, spotkanie powinno zakończyć się za kilkanaście minut.

Raonic z drugim przełamaniem w trzecim secie. Kanadyjczyk będzie serwował po zakończenie spotkania.

Gem na sucho w wykonaniu kanadyjskiego tenisisty, który postawił kropkę nad "i" w II rundzie. Lada moment na korcie powinni pojawić się Hurkacz i Millman.

Mamy nadzieję, że reprezentant Polski zagra zdecydowanie lepsze spotkanie, niż miało to miejsce w I rundzie. W rywalizacji z Dennisem Novakiem Hurkacz popełnił mnóstwo niewymuszonych błędów i wydawało się, że jego przygoda z tegorocznym Australian Open zakończy się po jednym meczu. Wrocławianin zdołał się jednak zmobilizować i wygrał trzy kolejne sety.

Obaj tenisiści pojawili się już na korcie. Oczywiście większa wrzawa przywitała Millmana, a więc reprezentanta gospodarzy. Chwila rozgrzewki i za chwilę zaczynamy wielkie tenisowe emocje!

Zaczynamy!

0:1

I od razu spore emocje na początku spotkania. Australijczyk musiał bronić się przed tym, aby Hurkacz nie miał piłek na przełamanie. W akcji przy przewadze Millmana Polak wyrzucił piłkę na aut.

1:1

Dla odmiany łatwy gem serwisowy w wykonaniu reprezentanta biało-czerwonych. Millman wygrał tylko jedną akcję.

2:1

PRZEŁAMANIE! Na razie oglądamy to, co Hubert pokazywał od trzeciego seta w rywalizacji z Novakiem. Polak jest cierpliwy, nie sili się na szybkie kończenie akcji. Dzięki temu Millman znów był pod presją i w trzecim gemie musiał bronić break pointa. W decydującym momencie popełnił podwójny błąd serwisowy.

3:1

Bardzo dobrze serwuje Hurkacz. Jeśli nie punktuje asami, to mocno utrudnia życie rywalowi. Przynosi to skutek w postaci całkiem łatwego gema.

3:2

Znacznie lepszy gem w wykonaniu Australijczyka. Wrocławianin wygrał tylko jedną piłkę. Dotychczas nie brakuje dużej jakości z obu stron, co przekłada się na długie, niemal bezbłędne wymiany.

3:3

PRZEŁAMANIE! Millman przeszedł do ofensywy. Po raz pierwszy wywarł presję przy podaniu Hurkacza. Miał dwa break pointy i wykorzystał drugi. A w zasadzie mocno pomógł mu Polak, który popełnił podwójny błąd serwisowy. Wcześniej niepewnie zagrał przy siatce, co przełożyło się na trudną sytuację.

4:3

PRZEŁAMANIE! Po bardzo dobrym gemie w wykonaniu Australijczyka, przyszedł gorszy moment. Popełnił dwa niewymuszone błędy i Hurkacz znów zyskał szansę na przełamanie. Przy stanie 30:40 nie trafił jednak w kort. Ale Millman ponownie postanowił pomóc rywalowi i wyrzucił na aut dwie kolejne piłki.

4:4

PRZEŁAMANIE! W spory dołek wpadł Hurkacz. Pojawiły się u niego błędy, które pamiętamy z meczu I rundy. Doprowadziło to do nerwowej sytuacji i Millman ponownie miał dwie szanse na przełamanie. I podobnie jak poprzednio wykorzystał drugą. Po błędzie Hurkacza, który wyrzucił piłkę za linię końcową.

4:5

Jedna akcja wygrana przez Hurkacza to za mało. Millman obejmuje prowadzenie i jest nieco bliżej zwycięstwa w pierwszym secie.

4:6

KONIEC SETA! Za dużo, za dużo prostych błędów pojawiło się po stronie Polaka. Popełnił ich już 19 w tym 11 z backhandu. W dodatku przestał funkcjonować pierwszy serwis. Polak dał się przełamał w decydującym gemie i na zakończenie seta popełnił podwójny błąd serwisowy.

4:6, 0:1

Backhand Hurkacza zupełnie nie istnieje. Łatwe piłki wyrzuca daleko na aut. Brakuje kończących ataków. Ale i po drugiej stronie siatki również nie wygląda to rewelacyjnie. Mimo tego jedna akcja, gdzie obaj panowie znaleźli się przy siatce była efektowna i ważna, bo Millman obronił break point. Gem zakończył się, jakby inaczej, błędem wrocławianina.

4:6, 1:1

Widać spore nerwy po stronie Polaka, który po podwójnym błędzie serwisowym bezradnie spojrzał w stronę trenera. Millman nie wykorzystuje słabszej postawy rywala.

4:6, 2:1

PRZEŁAMANIE! Gdy tylko Hurkacz przestaje popełniać niewymuszone błędy niemal od razu zyskuje przewagę. Australijczyk nie gra rewelacyjnie, też ma sporo problemów. W odróżnieniu do niego, Polak potrafił wykorzystać słabszy moment rywala.

4:6, 3:1

Zanosiło się na łatwy gem Hurkacza, bo prowadził już 40:0. Dwie kolejne akcje padły jednak łupem Australijczyka, ale wrocławianinowi udało się doprowadzić sprawy do końca.

4:6, 3:2

Odważniej zagrał Australijczyk przy swoim gemie serwisowym. Nie dopuścił do nerwowej sytuacji i spokojnie zmniejszył dystans.

4:6, 3:3

PRZEŁAMANIE! Falami gra nasz tenisista. Po gemach bez błędów, znów popełnia je hurtowo. Najpierw podwójny błąd serwisowy, potem piłka wylądowała dwukrotnie w siatce. Było 30:0, a potem zrobiło się 30:40. I na sam koniec ponownie podwójny błąd serwisowy.

4:6, 4:3

PRZEŁAMANIE! Nie jest to porywające spotkanie i jego poziom nie stoi na wysokim poziomie. Obaj tenisiści popełniają sporo błędów i który z nich pierwszy uspokoi grę, będzie bliższy zwycięstwa. Hurkacz postawił się Millmanowi w siódmym gemie, który toczył się na przewagi. Wrocławianin wyszarpał break pointa i od razu go wykorzystał.

4:6, 4:4

PRZEŁAMANIE! Krzyk, zdenerwowanie i ostre gesty - to oznacza jedno, ogromne błędy. Takie pojawiły się po stronie Hurkacza, który znów dał się przełamać. Czasami oczy bolą patrząc na grę 22-latka.

4:6, 4:5

Tym razem Millman bez większych problemów utrzymał swoje podanie. Widać, że łapie luz, częściej decyduje się na zagrania, które nie miały miejsca we wcześniejszych fragmentach spotkania. Trudna sytuacja Polaka.

4:6, 5:5

Nie powtórzyła się sytuacja z poprzedniego seta. Hurkacz utrzymał podanie, a mocno pomogły w tym dobre pierwsze serwisy.

4:6, 5:6

Była szansa na to, żeby Hurkacz pokusił się o break pointy. Millman stanął jednak na wysokości zadania i nie dopuścił do nerwowej sytuacji. Polak będzie starał się doprowadzić do tie-breaka.

4:6, 5:7

KONIEC SETA! Źle układał się gem dla wrocławiania. Hurkacz zdołał wyjść jednak ze sporych opresji i wygrał cztery piłki z rzędu. Australijczyk zdołał doprowadzić do równowagi, a następnie wyszarpał piłkę setową. W decydującej akcji Hurkacz wyrzucił piłkę na aut.

4:6, 5:7, 0:1

Hubert zmienił koszulkę z niebieskiej na białą, podobnie jak w meczu z Novakiem. Może i teraz będzie to znak do odrabiania strat. Hurkacz już w pierwszym gemie trzeciego seta miał szansę na przełamanie. Ponownie pojawiły się jednak błędy i to Millman mógł zacisnąć pięść w geście triumfu.

4:6, 5:7, 0:2

PRZEŁAMANIE! Jeśli Polak wyjdzie z tej sytuacji, będzie trzeba mówić o tenisowym cudzie. Obecnie nic na to nie zwiastuje, bo jego gra nadal wygląda fatalnie. Polak przy własnym podaniu nie wygrał nawet punktu.

4:6, 5:7, 0:3

Czwarty gem z rzędu dla Millmana. Polak prowadził 30:15, ale Australijczyk ponownie stanął na wysokości zadania i nie pozwolił na break pointy.

4:6, 5:7, 0:4

PRZEŁAMANIE! Mecz chyba zbliża się do końca... Millman nie daje żadnych nadziei Hurkaczowi. Polak w zasadzie odbiera je sobie sam.

4:6, 5:7, 1:4

PRZEŁAMANIE! A może... A może Hurkacz jeszcze powalczy? Lepiej, zdecydowanie lepiej wyglądał ten gem w jego wykonaniu. Zagrał nieco bardziej agresywnie i przyniosło to skutki.

4:6, 5:7, 2:4

Gra Polaka wygląda tak, jakby zdał sobie sprawę, że nie ma nic do stracenia. Bo tak właściwie jest. Atakuje na nieco większym ryzyku, a piłki lądują w korcie. Dość łatwo wygrany gem przy własnym podaniu.

4:6, 5:7, 2:5

Bardzo, bardzo zacięty gem. Hurkacz miał dwa break pointy i wydawało się, że także przewagę w ważnych dla gema akcjach. Niestety Millman zdołał się uratować i jest gem od zwycięstwa w meczu.

4:6, 5:7, 2:5

Hurkacz zwraca uwagę na to, że zaczęło padać, a linie zrobiły się mokre. Dach jest niemal zamknięty. Sędzia nakazuje jednak kontynuowanie gry.

4:6, 5:7, 2:5

Przy stanie 30:15 dla Polaka gra została wstrzymana. Chłopcy od podawania piłek chwycili za ręczniki i wycierają linie, a dach jest zamykany. Szykuje się nam krótka przerwa.

4:6, 5:7, 3:5

Walczy jeszcze Hurkacz. W nerwowym gemie pomogło szczęście, bo piłka przy 40:30 przewinęła się po taśmie na stronę Millmana. Ten będzie serwował na zakończenie meczu.

4:6, 5:7, 3:6

GEM, SET, MECZ! Na drugiej rundzie zakończyła się przygoda Hurkacza na Australian Open. Polak w decydującym gemie był w podbramkowej sytuacji, ale ze stanu 0:40 doprowadził do 30:40 i w kluczowej akcji wpakował piłkę w siatkę. Nie był to dzień naszego tenisisty.

To wszystko z naszej strony. Dziękujemy, że byliście z nami i zapraszamy na kolejne relacje na sport.se.pl! Do zobaczenia.

Najnowsze