Zmarnował talent i pieniądze. Dożywotnio zawieszony Riccardo Ricco produkuje włoskie LODY

2020-12-16 12:55 dch
Strzykawka
Autor: ARCHIWUM

Był znakomitym kolarzem. Zmarnował sobie jednak życie sportowe kolejnymi dopingowymi wpadkami. 37-letni Włoch Riccardo Riccò otrzymał dożywotni zakaz uprawiania kolarstwa, którego od paru lat i tak nie uprawia. Sprzedaje lody.

Podejrzenia co do nieczystej gry pojawiły się już w trakcie jego kariery amatorskiej, w latach 2001-2005. Miał ponadnaturalny poziom hematokrytu, składnika krwi. Budziło to podejrzenie o stosowanie sztucznego hormonu erytropoetyna (EPO). Seria analiz laboratoryjnych wykazała jednak, że akurat u niego podwyższony hematokryt jest cechą naturalną i nie było podstaw, by zabronić mu uprawiania sportu.

Po raz pierwszy ukarany został dwuletnim zawieszeniem w roku 2008, gdy wykluczono go z Tour de France po wykryciu leku CERFA czyli wariantu EPO. A miał już wtedy w dorobku znaczące sukcesy, w tym osiągnięte kilka tygodni wcześniej drugie miejsce w klasyfikacji generalnej Giro d’Italia i dwa wygrane etapy tego wyścigu.

Po powrocie na szosę, w lutym 2011 roku trafił do szpitala z niewydolnością nerek i zatorem płucnym. Przyznał się do wykonania samodzielnie transfuzji własnej krwi. Dostał za to 12-letnie zawieszenie w startach i do rywalizacji już nie wrócił.

Nie upłynął jeszcze okres tamtej kary, ale Riccò jest już zawieszony dożywotnio. To trzecia kara za doping, jaką oficjalnie dostał. W roku 2015 na parkingu w Livorno w Toskanii próbował bowiem kupić EPO i sztuczny testosteron. Nie wiadomo po co, skoro nie był już sportowcem.

Do dopingu przyznał się na łamach włoskiej gazety „Corriere della Sera”:

„Byłem utalentowanym małym łobuzem, idiotą, który trwonił pieniądze i karierę. Gdybym umiał połączyć sportową złość i umiejętności z dojrzałością, którą mam teraz, wygrałbym Tour i Giro. Ale moje przeznaczenie było jasne: nie możemy podejmować decyzji zanim dorośniemy” - oświadczył w wywiadzie.

Pięć lat temu przeniósł się na Teneryfę na Wyspach Kanaryjskich, aby otworzyć tam firmę produkującą lody i odciąć się od rozgłosu w kraju. Do Włoch już wrócił i nadal produkuje lody.

Pięć lat temu przeniósł się na Teneryfę na Wyspach Kanaryjskich, aby otworzyć tam firmę produkującą lody i odciąć się od rozgłosu w kraju. Do Włoch już wrócił i nadal produkuje lody.

Najnowsze