Biegacze walczyli z deszczem. Paweł Kosek wygrał 42. PZU Orlen Maratoni Warszawski

2020-09-27 11:36 Dariusz Chrabałowski
Start Maratonu Warszawskiego 2020
Autor: PZU Orlen MW Na starcie Paweł Kosek - drugi z prawej (zasłonięty), późniejszy zwycięzca

Wyjątkowego pecha mieli uczestnicy 42. PZU Orlen Maratonu Warszawskiego. Padający nieustannie deszcz, do tego chłód i wiatr sprawiły, że bieg stał się walką o przetrwanie. W takich warunkach wyniki najlepszych biegaczy nie były złe.

Sięgający tradycją roku 1979 masowy bieg maratoński w Warszawie na ogół odbywa się w bardzo sprzyjających warunkach, w końcu września. Tym razem było zupełnie inaczej.

W strugach deszczu triumfował 29-letni Paweł Kosek z Tych, w czasie 2:23.14 godz., tylko o 2 sek. gorszym od rekordu życiowego. Od początku biegł w czołowej grupie, która do półmetka (czyli 21.100 m) liczyła siedmiu zawodników, a na 30. kilometrze stopniała do trzech. Wkrótce potem w tyle został główny faworyt, Jakub Nowak, który ostatecznie nie ukończył biegu.

Zwycięstwo rozstrzygnęło się na ostatnich dwóch kilometrach. Paweł Kosek oderwał się od Łukasza Oskierki. Na mecie wyprzedził go o 19 sek. Trzeci był Dariusz Nożyński - 2:24.43 godz.

Wśród kobiet najszybsza okazała się Dominika Stelmach-Stawczyk z Warszawy, w czasie 2:41.56 godz. Dała się wyprzedzić jedynie siedmiu mężczyznom.

Zgodnie z tabelą nagród trzej najlepsi wśród mężczyzn wywalczyli odpowiednio: 12.000, 8.000 i 5.000 złotych. !2 tysięcy złotych przypadło też Dominice Stawczyk.42.

Maraton Warszawski rozegrany został według obowiązujących przepisów sanitarnych. Dlatego zawodnicy pobiegli w czterech turach po 250 osób, rozłożonych na dwa dni. Lwią część uczestników stanowili amatorzy, w tym nieliczni cudzoziemcy.Najsilniejszą była trzecia grupa, która wystartowała w deszczowy niedzielny poranek o godzinie 8:00. Ona uzyskała najlepsze wyniki.

Najnowsze