Piękna lekkoatletka wraca do rywalizacji na bieżni. Jóźwik jest spragniona emocji

2018-12-07 4:00 Dariusz Chrabałowski
Joanna Jóźwik
Autor: @joanna.jozwik/Instagram Joanna Jóźwik

Wyleczyła kontuzję biodra. Zmieniła trenera i klub. Rozstała się z chłopakiem. A niedawno pofarbowała włosy na kruczoczarno i dodała do nich grzywkę. W roku 2019 Joanna Jóźwik (27 l.) wraca do rywalizacji po raz pierwszy od września 2017 roku

- Mam dość przerwy w startach i mówię to z przytupem. Nie chodzi tylko o zwycięstwa, chociaż o to także. Jestem strasznie spragniona emocji, jakie towarzyszą mi na zawodach, przed startem i za metą. To za nimi głównie tęsknię - powiedziała „Super Expressowi” halowa rekordzistka Polski w biegu na 800 m. - Nie było ani chwili, żebym pomyślała o porzuceniu sportu. Starałam się wyciągnąć pozytywne aspekty czasu „siedzenia na tyłku”. Zdałam sobie sprawę, że muszę zmienić technikę biegu.

Dlatego zmieniła klub (AZS AWF Warszawa na AZS AWF Katowice) oraz trenera (Andrzeja Wołkowyckiego zastąpił Jakub Ogonowski, opiekun najlepszego polskiego 400-metrowca, Karola Zalewskiego). Mieszka nadal w Warszawie, a z trenerem widuje się na zgrupowaniach. - Musiałam podjąć radykalne zmiany, by pójść do przodu – zadeklarowała. - Trener Ogonowski jest specjalistą sprintu, a ja tez jestem typem sprinterki. Nie, nie, specjalności nie zmieniam, bo bardzo lubię dystans 800 metrów. Ale pod tym kątem powinnam raczej wykonywać trening sprinterski niż wytrzymałościowy. Będę teraz więcej biegać na 400 metrów.

 

Joanna nie ma jeszcze pewności, czy wystartuje w sezonie halowym 2019. - Ale zrobię wszystko, żeby tak się stało – zapowiedziała. - Mój trening jest teraz mocno ukierunkowany na zmianę techniki biegu i na wzmacnianie lub rozluźnianie poszczególnych partii mięśni. Żeby przenigdy nie powróciła tamta sytuacja. Nie mam o nią żalu do nikogo. W sporcie zdarzają się kontuzje. Straciłam wprawdzie zaufanie do poprzedniego trenera, ale jestem mu wdzięczna za to, czego razem dokonaliśmy.

W czerwcu zakończyła związek z Adamem Niedźwiedziem, specjalistą mieszanych sztuk walki. - Czuje się emocjonalnie dobrze - zapewniła z uśmiechem lekkoatletka. - A rozstanie nie miało wpływu na moje sportowe decyzje, bo oddzielam sferę prywatną od sportowej.

Joanna Jóźwik trafiła właśnie do kalendarza fotogramów pod hasłem (not)ordinary girl, przygotowanego przez Aleksandrę Szmigiel i śmiało odkrywającego urodę ośmiu czołowych lekkoatletek. - Odczytuję te zdjęcia w ten sposób, że obok sportowego ciała jest tutaj sportowe zacięcie i marzenia młodej dziewczyny, które właśnie realizuję. Sport kształtuje i umysł i ciało. Kobieta sportowiec jest piękna. To najlepsze studyjne zdjęcia, jakie mi zrobiono. Będą dla mnie pamiątką i teraz i po zakończeniu kariery.

Najnowsze