O tym, że piłkarze często nie wytrzymują ciśnienia, świadczą choćby obrazki z meczu Polska – Anglia, w trakcie którego doszło tam do sporych przepychanek. Sprawa skończyła się jednak całkiem spokojnie, po żółtej kartce obejrzał Glik oraz Maguire i mecz mógł zostać dokończony bez większych przeszkód. Inaczej było w przypadku rosyjskiego piłkarza Raszida Arkanusajewa, którego zachowanie przeszło wyobrażenia zarówno sędziego, jak i wszystkich obecnych na boisku. W meczu 4. kolejki rozgrywek Landesklasse (dziewiąty poziom rozgrywkowy w Austrii) Arkanusajew, zawodnik Viktorii Bregenz, otrzymał w starciu z SPG Gofis/Satteins dwie żółte kartki, za co oczywiście został odesłany do szatni. Decyzja sędziego nie spodobała się Rosjaninowi na tyle, że ten w przypływie emocji wykrzyczał do arbitra: „Pokażę ci, co naprawdę zasługuje na karę” i uderzył głową zawodnika drużyny przeciwnej, łamiąc mu nos. Za swoje skandaliczne zachowanie zostanie on potężnie ukarany.
Lukas Podolski zdenerwował kibiców. Miał grać w Ekstraklasie, ale woli pracować w Niemczech
To ona nakręca gwiazdę Lecha! Zobacz zdjęcia pięknej żony Joao Amarala. Kliknij w galerię poniżej:
Rosjanin wyrzucony z klubu i zawieszony na 48 spotkań
„Kronen Zeitung” informuje, że wobec Raszida Arkanusajew zostanie zastosowany najwyższy możliwy wymiar kary, czyli aż 48 spotkań zawieszenia! To zaś oznacza, że najpewniej 28-latek będzie mógł wrócić do gry na jesień 2023 roku. Co więcej, będzie musiał poszukać sobie nowego klubu, bowiem prezes Viktorii Bregenz, Christian Gojo, zapowiedział wyrzucenie zawodnika z zespołu. - Viktoria jest za integracją, ale oczywiście nie możemy tolerować takich incydentów. Wykluczyliśmy Arkanusajewa z naszego klubu – powiedział Gojo cytowany przez „Kronen Zeitung”. Co więcej, o całej sytuacji wie już policja i sprawa trafiła do sądu, więc Rosjanin może obawiać się dalszych konsekwencji swojego bandyckiego ataku.