Pogrzeb Diego Maradony. Relacja z uroczystości

2020-11-26 18:15 mso jwa dao
Diego Maradona
Autor: Instagram / maradona Diego Maradona

Diego Maradona nie żyje! Dziesiątki tysięcy fanów opłakują śmierć legendarnego piłkarza. Wielu z nich wybrało się do Pałacu Prezydenckiego w Argentynie, gdzie wystawiono trumnę wybitnego sportowca. "Boski Diego" zostanie pochowany już w nocy z czwartek na piątek czasu polskiego. W uroczystościach 26/27 listopada udział brać będzie jedynie najbliższa rodzina. Pogrzeb Diego Maradony. Relacja z uroczystości.

8:13 Czy śmierci Diego Maradony dało się uniknąć? Pada coraz więcej pytań w tej sprawie! Według relacji prawnika Maradony, karetka nie przyjeżdżała ponad pół godziny od wezwania!

7:41 W nocnych uroczystościach wzięła udział jedynie najbliższa rodzina, przyjaciele i część dostojników państwowych. Jak wyglądał pogrzeb? ZOBACZ ZDJĘCIA w galerii poniżej.

21:50 Nie wszyscy potrafią się zachować w sytuacji narodowej żałoby w Argentynie. Część kibiców... bije się z policją.

21:05 Tak upamiętniono Maradonę przed meczem Napoli w Lidze Europy!

20:53 W międzyczasie doszło do skandalu. Do sieci wyciekły zdjęcia ciała Maradony. Fotografie zrobili pracownicy zakładu pogrzebowego. Więcej o sprawie TUTAJ!

19:50 Z całego świata napływają kondolencje dla rodziny. Piękne obrazki można podziwiać chociażby w Neapolu, gdzie wszyscy opłakują tę wielką stratę!

18:49 W sprawie śmierci Diego Maradony powstają pierwsze kontrowersje. Wszystko przez reakcję lekarzy!

18:11 Tak wygląda sytuacja na żywo w Pałacu Prezydenckim, gdzie wystawiono trumnę. To ostatnie pożegnanie kibiców z "Boskim Diego".

Trumnę z ciałem wielkiego Diego Maradony wystawiono w Pałacu Prezydenckim w Argentynie. W uroczystościach pożegnalnych już pierwszego dnia brały dziesiątki tysięcy ludzi. Z pewnością liczne grono pojawi się także na głównych uroczystościach pogrzebowych. Te będą miały charakter państwowy. Diego Maradona zmarł w wieku 60 lat w środę 25 listopada na atak serca. Niestety, wiele wskazuje na to, że jego śmierci można było zapobiec. - Jest niewytłumaczalne, że przez 12 godzin nikt z personelu przeznaczony do tego nie zwracał na niego uwagi ani nie sprawdzał stanu jego zdrowia. Karetka dotarła po ponad pół godziny, co było kryminalnym idiotyzmem - oburza się cytowany przez Reutersa prawnik Maradony, Matias Morla. Zaapelował on o doprowadzenie do śledztwa w tej sprawie.

Najnowsze