Polacy doprowadzili Niemców do FURII. WŚCIEKŁOŚĆ aż się wylewa. Niespotykana krytyka

2021-01-26 18:16 dko
Andreas Wolff
Autor: East News Andreas Wolff

W poniedziałkowy wieczór reprezentacja Polski zakończyła swój występ na mistrzostwach świata w piłce ręcznej. Po spotkaniu z Niemcami mogły przypomnieć się dawne czasy, gdy biało-czerwoni rozgrywali niesamowite horrory. Ostatecznie rywalizacja zakończyła się remisem, który został fatalnie przyjęty za naszą zachodnią granicą.

Dla podopiecznych Patryka Rombla starcie z Niemcami miało charakter przede wszystkim prestiżowy. Bo już w sobotę Polacy stracili szansę na awans do ćwierćfinału mistrzostw świata. Mimo porażki z Węgrami ich występ na całym turnieju należy zaliczyć do udanych i nadspodziewanie dobrego, bo przed imprezą nikt nie zakładał, że zespół osiągnie tak dużo. Ostatnie lata w wykonaniu Polaków były bowiem fatalne.

Grzegorz Tkaczyk dla „SE”: Na tym turnieju NARODZIŁA SIĘ DRUŻYNA! Możemy mieć sporo pociechy

Arkadiusz Milik zarobi w Marsylii FORTUNĘ. Kwota szokuje | Futbologia

Boje z Niemcami zawsze mają dodatkowy smaczek. Biało-czerwoni byli mocno zmotywowani przed tym spotkaniem i widać było to na parkiecie. Przez większość spotkania prowadzili, ale pod koniec meczu dali się dogonić. Mimo tego i tak mogli zainkasować dwa punkty, jednak w ostatniej akcji meczu Andreas Wolff odbił rzut Patryka Walczaka.

Ostre słowa o trenerze Wisły Kraków! Niemiec jest „intelektualnie ograniczony”?!

Media za naszą zachodnią granicą i są sfrustrowane tym, jak zaprezentowali się ich szczypiorniści. - Dobrze, że już po wszystkim - czytamy w "Bildzie". Artykuły w innych gazetach są w podobnym tonie, bo Niemcy zaprezentowali się fatalnie na mistrzostwach. Złości, a może nawet i wściekłości nie ukrywał szkoleniowiec rywali - Jesteśmy nieprawdopodobnie źli, że nie wykorzystaliśmy swoich sytuacji i rozgrzaliśmy bramkarza rywali. Do tego popełniliśmy zbyt wiele błędów technicznych, a jeden był głupszy od drugiego - rzucił Alfred Gislason przed kamerami "ARD".

Najnowsze