Wielki skandal wybuchł w Lidze Mistrzów. Faworyci przegrali dwoma walkowerami i są WŚCIEKLI!

2021-02-27 14:24 jwa PAP
Talant Dujszebajew, Łomża Vive Kielce
Autor: Cyfra Sport Talant Dujszebajew podczas meczu Łomża Vive Kielce - Flensburg

Do niecodziennej sytuacji doszło w Lidze Mistrzów! W obliczu pandemii koronawirusa rozgrywki są utrudnione. Niektóre drużyny musiały przekładać swoje spotkania ze względu na przepisy dotyczące kwarantanny. Zaczęło jednak brakować terminów i Europejska Federacja Piłki Ręcznej (EHF) musiała znaleźć rozwiązanie. Postawiono na kontrowersyjny sposób poradzenia sobie z problemem - przyznawanie walkowerów. W ten sposób mocno ucierpieli najwięksi rywale Łomży Vive Kielce.

- To oburzające i niemające nic wspólnego ze sportową sprawiedliwością - władze niemieckiego klubu SG Flensburg-Handewitt nie kryją złości po decyzji Europejskiej Federacji Piłki Ręcznej (EHF) o walkowerach na korzyść jego rywali za nierozegrane mecze Ligi Mistrzów.

- Jestem niesamowicie wkurzony i rozczarowany, że przegraliśmy dwa spotkania przy zielonym stoliku. Równie irytujące jest, że o weryfikacji tych meczów dowiedzieliśmy się jako zainteresowani z komunikatu prasowego na stronie internetowej EHF - powiedział prezes niemieckiego klubu Dierk Schmaschke.

Ze względu na obowiązkową kwarantannę i przepisy sanitarne wynikające z pandemii COVID-19 nierozegrane mecze Flensburga z Vardarem Skopje i FC Porto EHF zweryfikowała jako walkowery po 10:0 na korzyść rywali.

- To oburzające i niemające nic wspólnego ze sportową sprawiedliwością. Mieliśmy świetną pozycję wyjściową do dalszych gier w naszej grupie, a ta decyzja wszystko to zniweczyła - dodał szef niemieckiego klubu.

Obecnie ekipa SG Flensburg-Handewitt z dorobkiem 17 punktów jest druga w tabeli grupy A, ze stratą dwóch punktów do Łomży Vive Kielce. Mistrz Polski rozegrał jednak jedno spotkanie więcej. Trzeci w stawce zespół Paris Saint-Germain ma z kolei dwa punkty mniej niż drużyna z Niemiec.

Zobacz: Niemcy paskudnie potraktowali Polaków na skokach! Musieli siedzieć na koszach na śmieci! Uwłaczające!

Trener Maik Machulla wskazywał na całkowity brak dialogu EHF z klubami.

- Przy sportowym wymiarze decyzji można postawić znak zapytania. Ale oburzające jest, że EHF w ogóle nie konsultowała się z klubami, nie szukała rozwiązania i porozumienia. Najbardziej żal mi zawodników, którzy na co dzień wykonują olbrzymią pracę, ale przegrali dwa mecze bez wychodzenia na boisko. To dla mnie niezrozumiałe. Ale taka bezsilność jest najgorsza - wskazał Machulla.

EHF już wcześniej postanowiła, że mecze fazy grupowej LM muszą być rozegrane w nieprzekraczalnym terminie 4 marca. Decyzję o weryfikacji spotkań tłumaczono faktem, że zaległości są tak duże, iż dotrzymanie tego terminu jest niemożliwe.

Sprawdź: Artur Szpilka zdradził kulisy swojego seksu z Kamilą Wybrańczyk. Musi to robić w ten sposób. Trzeba było za to płacić!

Przed tygodniem ze względu na komplikacje koronawirusowe zmieniono system rozgrywek. Do 1/8 finału awansuje wszystkie 16 drużyn, które rywalizują w fazie grupowej. Pierwsza z grupy A zagra dwumecz z ósmą z grupy B, druga z A z siódmą z B, itd. Zespoły, które wygrają dwumecze awansują do ćwierćfinałów, a ich zwycięzcy do Final Four.

W czwartek w meczu na szczycie grupy A kielecka drużyna podejmie SG Flensburg-Handewitt. Zwycięstwo zapewni szczypiornistom trenera Tałanta Dujszebajewa pierwsze miejsce w tabeli.

Zobacz: Amant z "M jak miłość" podrywał Koroniewską. Teraz fascynują go BRUTALNE walki i strumienie krwi

Komentarze
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Najnowsze