Nie da się ukryć, że nagła informacja o tym, że Warszawski Dresik nie będzie w stanie wziąć udziału w gali Punchdown 3, zasmuciła wielu kibiców chętnych obejrzeć walki na liście. Zarówno jeden jak i drugi zawodnik odgrażali się, że znokautują swojego rywala i widać było, że dążą do tej konfrontacji. Niestety, z powodu tego, że Warszawski Dresik miał kontakt z osobą zarażoną koronawirusem, musiał udać się na kwarantannę i nie mógł pojawić się na gali Punchdown.
Organizatorzy musieli szybko znaleźć rywala dla Bonusa BGC, aby drugi z Main Eventów doszedł do skutku. To na szczęście się udało i okazało się, że z Bonusem zmierzy się jego dobry znajomy. Do walki z nim udało się namówić Krzysztofa „Bodychrista” Ciesielskiego, który walczył z Bonusem BGC w formule MMA. Wtedy lepszy okazał się Bonus BGC i tak samo było tym razem.
Od początku było widać, że Bonus jest lepiej przygotowany do walki. Uderzał mocniej i lepiej punktował od swojego rywala. Bodychrist skupiał się na celności swoich uderzeń, ale nie potrafił włożyć w nie dużo siły. Z tego powodu po każdej rundzie było widać, że Bonus BGC jest bliżej zwycięstwa. Ostatecznie po trzech rundach sędziowie zadecydowali, że to on jest zwycięzcą, ale Bodychrist nie ma się czego wstydzić! Stanął do walki bez przygotowania i nie dał się znokautować!