Christian Eriksen, reprezentacja Danii

i

Autor: East News Christian Eriksen to jeden z najlepszych piłkarzy w Danii

Duńczycy doszli do porozumienia. Z Walią zagrają profesjonaliści, a nie amatorzy

2018-09-07 7:52

Ta sprawa odbiła się głośnym echem w całym piłkarskim świecie. Bunt reprezentantów Danii sprawił, że w ostatnim spotkaniu towarzyskim ze Słowacją w barwach tego kraju wystąpili zawodnicy z trzeciej ligi futsalu. Na kibiców w Skandynawii padł blady strach, ponieważ już w niedzielę ich kadra zmierzy się w Lidze Narodów z Walią. Na szczęście władze federacji poinformowały o tymczasowym zażegnaniu konfliktu.

Wszystko rozbijało się o przedłużanie się negocjacji, dotyczących praw do wykorzystania wizerunku reprezentacji Danii. W związku z tym powołania do kadry na spotkanie towarzyskie ze Słowacją otrzymali zawodnicy z trzeciej ligi futsalu. Oni nie odmówili przyjęcia nominacji. Mimo dzielnej postawy, musieli uznać wyższość bardziej doświadczonych rywali i przegrali 0:3. Media, jeszcze przed pierwszym gwizdkiem, określały tę rywalizację jako "farsę" i "cyrk". Pojawiło się widmo, że amatorzy będą musieli wystąpić także w niedzielnym spotkaniu Ligi Narodów z Walią. Podopieczni Ryana Giggsa w czwartek świetnie rozpoczęli te rozgrywki, rozbijając Irlandię aż 4:1.

Jaką ulgę musieli poczuć fani skandynawskiej kadry, gdy prezes duńskiej federacji w czwartek wieczorem ogłosił wiadomość o tymczasowym porozumieniu ze stowarzyszeniem piłkarzy. Jednocześnie Jesper Moeller dodał, że przeciwko Wyspiarzom reprezentacja wystąpi w najsilniejszym składzie. Nie wiadomo jak długo potrwa zawieszenie broni. Należy bowiem pamiętać, że konflikt ten trwa ponad dwa lata, a sposobami na jego rozwiązanie były wyłącznie krótkoterminowe umowy.

"Duński futbol został uratowany w ostatniej chwili po ośmieszeniu się przed całym światem" - czytamy w tamtejszych mediach. Znany dziennik "Ekstrabladet" zwrócił uwagę, że tak kolorowo może nie być. Profesjonaliści z ekipy Age Hareide rozjechali się bowiem do klubów po spotkaniu ze Słowacją. W ten sposób naruszono przepisy FIFA. "Kluby zawodników muszą zostać uprzedzone o ich grze w reprezentacji na dwa tygodnie przed meczem lub meczami. DBU tak co prawda zrobiła, wysyłając pisma 20 sierpnia, lecz później nagle nastąpiła przerwa w zgrupowaniu. Zgodnie z przepisami kluby mogą teraz z czystym sumieniem odmówić zgody dla swoich zawodników na grę w następnym spotkaniu, aby uchronić ich przed ew. kontuzjami" - napisano.

Najnowsze