Najbliższe IO w Londynie (2012) pokaże jeszcze TVP, ale ci, którzy zajmują się transmisjami, myślą już o kolejnych - w Soczi (zimowe, 2014) i Rio de Janeiro (letnie, 2016). Polsat, który właśnie dzisiaj świętuje 10-lecie istnienia swoich kanałów sportowych, zamierza powalczyć o prawa do części tej gigantycznej imprezy.
- Przez te dziesięć lat udało nam się mnóstwo rzeczy - Marian Kmita, szef sportu w Polsacie, nie ukrywa satysfakcji. - Mistrzowskie imprezy w piłce nożnej, medale siatkarskie, wspaniała postawa piłkarzy
ręcznych. Ale nie zamierzamy spoczywać na laurach. Przed nami wielkie wyzwanie, czyli mistrzostwa świata siatkarzy w Polsce w 2014 roku. To tak wielki projekt, że już poświęcamy mu sporo uwagi - mówi Kmita, który naciskany ujawnia też inne przymiarki stacji, uchyla rąbka tajemnicy.
- Polsat ma bardzo ambitne plany i nie wykluczam, że włączymy się do walki o igrzyska. Nie o całość, ale o część, niektóre dyscypliny. Jedna telewizja nie jest w stanie pokazać na żywo wszystkiego. Gdyby igrzyska były w dwóch, trzech stacjach, można by wszystko pokazać "live" i odbiorca miałby możliwość decydowania, co woli obejrzeć w bezpośredniej transmisji.
- Chcemy, aby nasze drugie dziesięć lat było jeszcze lepsze niż pierwsze, dlatego będziemy walczyć o duże imprezy. Zrobiliśmy wiele innowacyjnych rzeczy i jeszcze wiele zrobimy - deklaruje Kmita.