Mateusz Bieniek wraca do zdrowia. Na razie może grać tylko w ping ponga [WIDEO]

2020-07-05 9:38 Marek Żochowski
Siatkówka, Mateusz Bieniek, Spała, obóz, kadra, siatkarz, ping pong, tenis stołowy
Autor: PZPS Mateusz Bieniek po operacji kolana na razie może grać jedynie w ping ponga. Tu w pojedynku z Fabianem Drzyzgą

Na zgrupowaniu kadry siatkarzy w Spale pojawił się Mateusz Bieniek, środkowy Skry Bełchatów, który podczas pierwszego czerwcowego obozu musiał się poddać zabiegowi i pomału wraca do dyspozycji. Nie jest jeszcze wdrażany do normalnych zajęć, ale ciężko pracuje, by być gotowym na ligowy sezon startujący we wrześniu. – Goi się bardzo dobrze – zapewnia siatkarz, który nawet siedem godzin dziennie rehabilituje kolano.

Niespełna miesiąc temu Bieniek miał operowane lewe kolano. – Mateusz przeszedł zabieg więzadła rzepki lewego stawu kolanowego – tłumaczył wówczas lekarz reprezentacji Polski dr Jan Sokal. Dzisiaj sprawy idą zdecydowanie ku lepszemu. – Wygląda to obiecująco i dobrze – podkreśla dr Sokal. – Dolegliwości są mniejsze, a przez to jego samopoczucie jest lepsze – ocenia lekarz reprezentacji Polski.

Bartosz Bednorz trenuje na obozie w Spale

Rozwijamy nasz serwis dzięki wyświetlaniu reklam.

Blokując reklamy, nie pozwalasz nam tworzyć wartościowych treści.

Wyłącz AdBlock i odśwież stronę.

Bieniek może nawet lekko się ruszać, zdążył już w Spale nawet zagrać w ping ponga z kolegami z drużyny. Aktywność fizyczna nie jest zabroniona, Bieniek nie może jedynie skakać, wolno mu natomiast lekko obciążać nogę.

Kurek już nie jest najlepszy w kadrze siatkarzy [WIDEO]

– Stęskniłem cię za chłopakami, bo akurat mam wolny weekend – mówi „Bieniu”. – A jeśli chodzi o uraz, to goi się bardzo dobrze, trzy i pół tygodnia od zabiegu jestem bardzo optymistycznie nastawiony. Zaczynam wykonywać dużo ćwiczeń. Jestem zadowolony, bo nie czuję bólu, a to najważniejsze.

Siatkówka, Mateusz Bieniek, Spała, obóz, kadra, siatkarz, rehabilitacja, masażysta
Autor: PZPS Mateusz Bieniek w czasie rehabilitacji operowanego kolana

– Po zabiegu zaczęliśmy robić ćwiczenia, żeby noga pracowała. Sporo pracuję, rano trzy, cztery godziny, po południu dwie, trzy, więc rehabilitacja zajmuje mi dziennie nawet siedem godzin – wyjaśnia Bieniek. – Trzeba to robić, bo chcę być gotowy do sezonu. Teraz jest idealny czas, żeby się wyleczyć.

Najnowsze