Tak siatkarze Skry Bełchatów trenują w koronawirusowej izolacji. Chorobę przechodzą łagodnie

2020-10-29 11:36
Siatkówka, Skra Bełchatów, trening wirtualny, Michał Gogol, siatkarze
Autor: Twitter Tak wygląda wirtualny trening siatkarzy Skry na kwarantannie

Koronawirus sprawił, że niektóre zespołu PlusLigi siatkarzy przeszły na treningi... wirtualne. Tak stało się na przykład w przypadku Skry Bełchatów. Po wykryciu zakażenia u aż ośmiu zawodników, ekipa rozeszła się na izolację, ale ponieważ wszyscy czują się dobrze, to zajęcia wciąż się odbywają, tyle że w nieco inny sposób.

Skra Bełchatów długo broniła się przez Covid-19, ale w dobie gwałtownego wybuchu pandemii raczej nieuchronny był obecny scenariusz. Bełchatowianie zdołali rozegrać pięć meczów zanim musieli przerwać sezon i odizolować się. Klub zapewnia, że siatkarze i sztab robili wszystko, by zmniejszyć ryzyko zakażeniem, ale jak podkreśla trener Michał Mieszko Gogol, przy tak dużej liczbie zarażeń w Polsce, było to nieuniknione. – I tak długo się broniliśmy, a klub wprowadził sporo form zabezpieczeń, na czele z wydzieloną częścią hali czy zamknięciem siłowni z użytku komercyjnego, dzięki czemu mieliśmy ją w zasadzie tylko dla siebie – opowiada szkoleniowiec. – Liczba zakażeń jest teraz tak duża, że nie mieliśmy złudzeń, że prędzej czy później nas to spotka – nie ukrywa Gogol.

Siatkarski mistrz świata Dawid Konarski ma koronawirusa

Siatkarze Skry zgłosili objawy zakażenia w miniony piątek po południu. Po przebadaniu całego zespołu okazało się, że ostatecznie zakażonych jest ośmiu graczy oraz praktycznie połowa sztabu szkoleniowego. – Pozostali mają testy z wynikiem ujemnym i będą pracowali indywidualnie aż do momentu, kiedy reszta drużyny wyjdzie z kwarantanny – informuje Gogol, który wspólnie z Maciejem Michalikiem, trenerem przygotowania fizycznego, organizują treningi wirtualnie, przez internet. Na razie trwa więc praca zdalna, ale w przyszłym tygodniu część siatkarzy z negatywnymi wynikami i po izolacji wróci do zajęć w hali.

Skaczące tętno, zmęczenie, brak sił... Czy siatkarze powinni się bać Covid-19? Lekarz zabrał głos

Najważniejsze, że nikt nie ma poważniejszych symptomów choroby. – Ktoś miał wyższą gorączkę, a ktoś nie miał jej w ogóle. Raczej wszyscy czują się dobrze. Jesteśmy optymistami – zapewnia Gogol.

Dr Paweł Grzesiowski: Po 1 listopada będziemy mieli pół miliona zakażonych [Super Raport]