Gwiazdor F1 GRZMI po GP Turcji. Ten błąd mógł doprowadzić do TRAGICZNEJ ŚMIERCI

2020-11-17 16:34 dao
Sebastian Vettel
Autor: East News Sebastian Vettel

Ostatnie Grand Prix Turcji, które odbyło się w miniony weekend, na długo zapadnie kierowcom w pamięci. Powodem tego jest fatalny stan nawierzchni na torze w Stambule. Zawodnicy mieli ogromne problemy z przyczepnością. Na domiar złego nie popisali się sędziowie, co zauważył Sebastian Vettel. Ich błąd mógł doprowadzić do tragedii.

Od pierwszego treningu przed GP Turcji widać było, że nawierzchnia wymieniona tuż przed zawodami, jest bardzo problematyczna dla najlepszych kierowców na świecie. Niemal każdy miał kłopoty z utrzymaniem bolidu na torze i bardzo często zdarzały się piruety, czy też wypadnięcia na żwir, czy też trawę. W dodatku podczas kwalifikacji sprawy nie ułatwiły opady deszczu. Nawierzchnia była bardzo mokra i kierowcy bardziej musieli walczyć z przyczepnością niż rywalami.

WIELKI POWRÓT Roberta Kubicy?! Odbyły się już ROZMOWY, to może być HIT!

Kubica jeździł bolidem po Warszawie.

Podczas sobotnich zmagań jednym z pechowców okazał się Nicholas Latifi. Kierowca Williamsa ugrzązł w żwirze i jego pojazd musiał być podnoszony za pomocą dźwigu. Mimo że maszyna nadal znajdowała się w obrębie toru, zawodnicy zostali wypuszczeni na drugą część kwalifikacji. Według wielu to ogromny błąd, który mógł doprowadzić do tragedii.

Tomasz Gollob był w WIELKIM niebezpieczeństwie. Bardzo się o niego obawiano

Dramatycznym przykładem na to jest tragiczna śmierć Julesa Bianchiego, który podczas GP Japonii w 2014 roku wbił się w dźwig. Kierowca nie przeżył tego zderzenia. Uwagę na błąd sędziów zwrócił Sebastian Vettel. - Wszyscy jesteśmy ludźmi i zdarzają się nam błędy. Jednak na taki błąd tolerancja jest zerowa. Myślę, że wszyscy jesteśmy świadomi, co mogło się stać i jestem przekonany, że więcej to się nie powtórzy. Na pewno o tym porozmawiamy z dyrekcją wyścigu i poznamy powody tej decyzji - powiedział Niemiec w rozmowie z "Motorsportem".

Najnowsze